Strona główna OIL

   


 
IRLANDIA -SZMARAGDOWA WYSPA
WSPÓŁPRACA MIĘDZYNARODOWA

      Irlandia jest wyspą, której "piękno zapiera dech i przepełnia serce radością". Tak mówią ci, którzy mieli przyjemność ją widzieć.
      To kraj, gdzie góry opadają stromymi zboczami ku morzu, gdzie są niezmierzone piaszczyste plaże, niezliczone odcienie zieleni na tle zmiennych barw nieba, czarujące wioski, średniowieczne zamki, kręte drogi, poletka przecięte kamiennymi murkami, mieszają się z życzliwością ludzi odczuwalną na ulicy, w domu lub pubach.
      "Obcy to przyjaciel, którego dopiero spotkasz"... mówi stare irlandzkie przysłowie.

      Irlandia liczy tylko 450 km w osi podłużnej i 300 km w szerz. Jej powierzchnia stanowi jedną trzecią powierzchni Polski.
      Irlandia Północna dzieli się na 6 hrabstw, a cześć poludniowa - Republika Irlandii na 26 hrabstw. Populacja Irlandii obecnie sięga 5,5 mln mieszkańców z czego 3,8 mln mieszka w Republice, a 1,7 mln w Północnej Irlandii.
      Ze względu na cieple prądy morskie opływające wyspę panuje tam klimat łagodny. Śnieg jest rzadkością w okresie zimy, natomiast przelotny deszcz występuje średnio przez 270 dni w roku.
      Z powodu łagodnego klimatu w ogrodach i parkach rosną palmy i inne rośliny, które zwykle występują w strefie podzwrotnikowej.
      Jako niezależny, angielskojęzyczny kraj zachodniego zakątka Europy, Republika Irlandii każdego roku zyskuje na swojej popularności wśród studentów z całego świata. Znajduje się tu pięć uniwersytetów medycznych, dyplomy których są wysoko oceniane i uznawane na całym świecie.
      Pomimo, że Irlandia posiada swoją własną kulturę i język celtycki, to język angielski jest dziś głównie używanym. Powszechnie uważa się, że w kraju tym mówi się lepszym angielskim, niż gdziekolwiek indziej na świecie.
      Irlandia, członek UE od 1973 roku, jest dziś naprawdę nowoczesnym krajem. Jeszcze nie tak dawno kraj ogromnego bezrobocia i stojącej nad przepaścią gospodarki, dziś cieszy się jednym z najwyższych przyrostów gospodarczych na świecie. W latach 2000-2001 wyniósł on 10,5%, w związku z czym Irlandia dumnie szczyci się mianem "Tygrysa Celtyckiego".
      Uważa się, że wysoki poziom edukacji stał się głównym czynnikiem inspirującym ten fenomenalny rozwój.
      Na początku czerwca tego roku postanowiłem odwiedzić szmaragdową wyspę, aby przez obserwacje i kontakty z ludźmi znaleźć źródła tego geniuszu.
      Przed wyjazdem zostałem oficjalnie poproszony przez Warszawską Izbę Lekarską, by przy okazji swojego prywatnego pobytu w tym kraju, nawiązać i rozwinąć przyjacielskie kontakty między izbami lekarskimi w Polsce a ich odpowiednikami w Irlandii.
      Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności miałem okazję nawiązać kontakty z najwyższymi urzędnikami państwowymi, władzami ministerstwa zdrowia i odpowiednikami naszych izb lekarskich.
      Włożyłem w to wiele serca i pracy prowadząc jednocześnie rozmowy z władzami uniwersytetów medycznych.
      Sądzę, że misja ta zakończyła się sukcesem.
      Irish Medical Council i Izby Lekarskie w Irlandii wyraziły chęć współpracy i wymiany uniwersyteckiej z dziedziny medycyny.
      Zasugerowano, by współpraca ta była ściśle prowadzona przez powołany do tego celu urząd. Otrzymałem propozycję współpracy i rozwoju przyjacielskich stosunków pomiędzy naszymi krajami.
      Wyrażono zainteresowanie wymianą studentów, organizacją staży podyplomowych oraz odbywaniem studiów doktoranckich.
      Poruszony został również temat możliwości pracy polskich lekarzy w Irlandii.
      I ta propozycja spotkała się z aprobatą, aczkolwiek Irlandia nie cierpi obecnie z powodu niedoboru wyższego personelu medycznego.
      Ciągle istnieje dość skomplikowana procedura uzyskiwania przez polskich lekarzy tzw. "rejestracji ograniczonej" do pracy w wytypowanym szpitalu państwowym. Dyskutowałem o możliwości wprowadzenia w przyszłości tzw. "rejestracji nieograniczonych" upoważniających do praktykowania w Irlandii również w praktyce prywatnej.
      Irlandia utrzymuje dobre kontakty z wieloma krajami w Europie. Z niektórymi z nich są one szczególnie przyjacielskie. Jestem pewien, że nic nie stoi na przeszkodzie byśmy i my zaliczali się do tej grupy.
      W czasie swojego pobytu rozmawiałem z wieloma Irlandczykami o ich drodze do sukcesu. Powiedziano mi, że jeszcze 12 lat temu było szaro, ponuro, brakowało pracy, nikt się nie uśmiechał,a wszyscy chodzili smutni i przygneębieni. Pomyślałem sobie ..tak, ja to znam... to chyba Polska!!
      Co się zmieniło ?
      Szare wioski i miasteczka "pomalowano" na różne kolory tęczy i wyglądają jak z bajki, ludzie przestali narzekać, uruchomiono nowe inwestycje, uczono się języków obcych i położono nacisk na rozwój kontaktów z innymi krajami.
      Stworzono Rząd o wysokiej kulturze politycznej, a przede wszystkim zapracowano na swój wizerunek.
      Pomimo tragicznej sytuacji w służbie zdrowia w Polsce, jestem ciągle pełen entuzjazmu, co do naszej przyszłości.
      Wierzę, że i my jesteśmy w stanie wiele zmienić na lepsze!
      Popełniono wiele błędów wynikających z niewiedzy, złego zarządzania, braku kontaktów ze światem medycznym.
      Czas by z tym skończyć.
      Możemy być szanowani w Europie i na Świecie oraz być traktowani na równi. Nie musimy mieć kompleksów!
      Wszystko co musimy, to... otworzyć się na świat, zmienić swoją mentalność, tzw. "mentalność Polaka", zyskać przyjaciół, nauczyć się języków obcych i dobrać zarządzających, którzy maja wspaniałe wizje i dążyć do ich spełnienia.

dr n. med. Andrzej Pilśniak
Zdjęcia: Autora

Częstochowska Gazeta Lekarska nr 2003/3 - pismo Częstochowskiej Izby Lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Częstochowie.
Dla członków izby lekarskiej bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004-2020