Strona główna OIL

   


 
Ameryka, Ameryka

Poligon Dugway Proving Ground i nie tylko widziany oczami cywilnego pracownika wojska


Produkcja broni masowego rażenia, zwłaszcza biologicznej, jest praktycznie dostępna niemal dla każdego. Nie od dziś wiadomo, że średnio wyedukowany biolog może ją wytworzyć metodami chałupniczymi bez dostępu do zaawansowanych laboratoryjnych technologii. Z wyliczeń podawanych przez WHO wynika, że na wyprodukowanie niewielkiej ilości bakterii, mogących zagrozić wielkiej aglomeracji potrzebna jest kwota 5-10 dolarów. Pomimo, że stosowanie broni masowego rażenia zakazane jest już od bardzo dawna różnymi konwencjami, nigdy nie można wykluczyć, że taki atak może mieć miejsce. Z tego powodu żadna armia nie rezygnuje z inwestowania w środki wykrywania tych zagrożeń. Jednym z takich przedsięwzięć, w którym mogłam uczestniczyć jako jedyny ekspert mikrobiolog z Polski było spotkanie na największym poligonie doświadczalnym w USA - Dugway Proving Ground w Stanie Utah dotyczące wykrywania czynników biologicznych przy zastosowaniu sprzętu dedykowanego wojsku sprzężonego z GPS.

Droga do Salt Lake City

Podróż z Polski do bazy Dugway Proving Ground (DPG) do najłatwiejszych nie należy. W moim przypadku był to lot samolotem z trzema przesiadkami Warszawa - Frankfurt - Denver - Salt Lake City (SLC). Amerykańska ziemia nad słonym jeziorem przywitała mnie tęczą na niebie a zaraz potem ulewą błyskawicami i grzmotami jakich jeszcze nigdy dotąd nie widziałam. Jak się później dowiedziałam to nic nadzwyczajnego w tamtych rejonach świata, ot tak jest i już. Po podróży miałam dzień na odpoczynek w SLC. Postanowiłam ten czas wykorzystać na zwiedzenie miasta. Jest to miejsce niezwykle trudne do życia, górzysty teren z małą ilością roślinności, a do tego wszechobecna sól pochodząca ze słonego jeziora wgryzającego się w ląd wszędzie gdzie się da. Osiedlili się tu mormoni i to ich budynki górują nad miastem. W niedzielę poza turystami śródmieście wygląda jak wymarłe, wszystko pozamykane, sporadycznie przejeżdżają samochody. Gorący, prawie 45 stopniowy skwar nie sprzyja wędrówkom i turystom z naszego regionu. Postanowiłam jednak zobaczyć choć część głównych atrakcji miasta. Temple Square w SLC jest najbardziej popularnym miejscem turystycznym w Utah. Można tam zobaczyć wiele budowli związanych z historią Mormonów. Świątynia Salt Lake na całym świecie jest ikoną Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich i sercem Temple Square. Spacerując alejkami pełnymi kwiatów i ozdobnych krzewów dotarłam do Salt Lake Tabernakulum, jest to architektoniczny i akustyczny ewenement na skale światową z największymi i o najbogatszym dźwięku działającymi organami. W sobotnie popołudnie miałam wielką przyjemność posłuchać "Mormon Tabernacle Choir". Nad całym obszarem związanym z kultem religijnym tego wyznania wznosi się biurowiec, centrum administracyjne Kościoła, które jak podają tablice informacyjne posiadają na całym świecie 12 milionów wyznawców. Nad miastem góruje także Utah State Capitol, jest to klasycystyczna budowla w stylu korynckim. Zdobią ją liczne rzeźby i obrazy przedstawiające historię i dziedzictwo stanu Utah. Ciekawostką jest fakt, że budynek ten ma takie wzmocnienia, że nie straszne mu nawet trzęsienie ziemi o sile ponad 7 stopni w skali Richtera. Zmęczona skwarem i całodniowym zwiedzaniem wróciłam do hotelu, aby odpocząć i następnego dnia wcześnie rano udać się z SLC na poligon Army Dugway Proving Ground (DPG).

Army Dugway Proving Ground

Ośrodek znajduje się około 80 mil na południowy zachód od SLC w Stanie Utah. Podstawową misją bazy jest testowanie amerykańskich i międzynarodowych systemów obrony pod kątem zagrożeń chemicznych i biologicznych oraz sprzętu przeznaczonego do ochrony przed tym czynnikami. Poligon z ponad 50-letnim doświadczeniem, dysponuje obszarem 3244 km2 Wielkiej Pustyni Słonej, na którym oprócz badań w terenie wykorzystuje się laboratoria stacjonarne i systemy (budynki - wielkie hangary) do prowadzenia badań w kontrolowanych warunkach środowiska. W miejscu tym nie można robić zdjęć, więc jedynym sposobem, aby je poznać (nie będąc tam zaproszonym) jest oficjalna strona internetowa www.dugway.army.mil.
Program S/K II Challenge 2015 of the Transatlantic Collaborative Biological Resiliency Demonstration (TaCBRD), w którym miałam przyjemność uczestniczyć podczas tygodniowego pobytu w dniach od 8 do 12 czerwca 2015 r. zapewnia możliwość przetestowania sprzętu do detekcji czynników biologicznych.
W tym roku przez dwa tygodnie, (1-12 czerwca), prowadzone były testy wg ustalonych wcześniej scenariuszy na terenie poligonu DPG. Głównym zadaniem tych ćwiczeń była współpraca strony amerykańskiej z krajami partnerskimi nad rozwiązaniami dotyczącymi zarządzania kryzysowego w sytuacji zdarzenia biologicznego. Pobyt na tym szkoleniu był finansowany przez stronę amerykańską, a wszystko odbywało się w ramach programu, który realizowany jest ze stroną polską od kilku lat.
W pierwszym tygodniu testowano lidarowy system, opracowany przez naukowców z Wojskowej Akademii Technicznej (WAT). Lidar (Light Detection and Ranging) to połączenie lasera, teleskopu i czułego detektora. Dzięki temu urządzeniu zagrożenie biologiczne/chemiczne w powietrzu może zostać wykryte bardzo szybko. Lidar emituje promienie laserowe, a następnie analizuje, rozproszenie wysłanego światła w powietrzu lub wzbudzenie świecenia zawartych w nim cząstek. W ten sposób można wykryć zanieczyszczenie czynnikiem chemicznym i biologicznym. Naukowcy dzięki porównaniu odczytu z informacją z bazy danych mogą natychmiast ustalić, czy w powietrzu znajdują się wirusy, bakterie czy toksyczne substancje. Obecnie służby reagowania kryzysowego po otrzymaniu wiadomości o możliwości skażenia bronią masowego rażenia (biologiczną i chemiczną) muszą ją osobiście sprawdzić. Próbkobiorcy w specjalnych kombinezonach ochronnych i maskach pobierają w terenie próbki do analiz laboratoryjnych. Cały proces jest żmudny, skomplikowany i długotrwały. Dzięki testowanemu systemowi informację o skażeniu można uzyskać nawet z odległości kilku kilometrów i to w czasie rzeczywistym. System zdalnej detekcji umożliwia wykrywania zagrożenia z pewnym wyprzedzeniem. Daje to czas na wycofanie się lub ochronę przed jego oddziaływaniem nie tylko wojska ale również ludności cywilnej, np. podczas zorganizowanych imprez masowych (mecze, koncerty itp.). Urządzenie tego rodzaju użyte było przy zabezpieczeniu Euro 2012 w Warszawie.
W czasie mojej wizyty na poligonie DPG testowano oprogramowanie wsparcia podejmowania decyzji Tactical Dynamic Operational Guided Sampling Tool (TaCDOG) Android Quick Reference umożliwiające przygotowanie planu pobierania materiału/próbek środowiskowych z rejonu podejrzanego o skażenie oraz wspomagające zbieranie próbek (nadawanie numeru, pozycjonowanie GPS, przypisywanie określonej techniki poboru próbki). Narzędzie umożliwia szybkie katalogowanie materiału badawczego dostarczanego następnie do laboratorium oraz umieszczanie wyników przeprowadzonych analiz laboratoryjnych bezpośrednio w bazie danych TaCBRD.
Uzyskanie pozytywnych wyników przeprowadzonych analiz zamieszczonych w systemie dawało możliwość przedstawienia meldunków NBC, CBRN oraz umieszczenie ostrzeżenia na mapie sytuacyjnej rejonu podejrzanego o skażenie.
W ćwiczeniach organizowanych cyklicznie, w tym roku oprócz przedstawicieli z WAT i mikrobiologa z CRESZ RP brał udział personel reprezentujący amerykańskie struktury wojskowe (Defense Threat Reduction Agency DTRA, Civil Support Team CST ze stanu Illinois) oraz amerykańskie struktury rządowe związane z zarządzaniem kryzysowym (the US Army Edgewood Chemical Biological Center ECBC). Całość próbkobrania zabezpieczali pracownicy referencyjnego stacjonarnego laboratorium mikrobiologicznego ośrodka badawczego Dugway Proving Ground.
W celach ćwiczeniowych użyto bakterii przetrwalnikujących odpowiadających charakterystyce organizmów uważanych za broń biologiczną. Ćwiczenia były prowadzone z użyciem: Bacillus thuringiensis var. Kurstaki (Btk). W czasie ćwiczeń pozorowano wariant obszarowego skażenia biologicznego odpowiadający uwolnieniu broni biologicznej w terenie otwartym. Ocena skażenia po uwolnieniu czynnika biologicznego w czasie ćwiczeń była prowadzona przez 2 czteroosobowe zespoły rozpoznania biologicznego wyznaczone na czas tygodniowych ćwiczeń (do jednego z nich należałam). Ponadto wyznaczono zespół do dekontaminacji przeprowadzający likwidację skażeń po powrocie z miejsca zagrożenia z próbkami. Do zadań zespołów próbkobiorczych należało pobieranie reprezentatywnych próbek środowiskowych z terenu podejrzanego o skażenie. Były to wymazy z powierzchni urządzeń rozmieszczonych w wyznaczonych miejscach na poligonie, próbki gleby oraz próbki powietrza pobierane przez filtrację przez flizelinowy filtr. Wszystkie czynności związane z pobieraniem oraz pakowaniem materiału prowadzono zgodnie z procedurami NATO Sampling and Identification of Biological, Chemical and Radiological Agents (SIBCRA) AEP-66. Jednocześnie w czasie misji zespoły używały narzędzia TaCDOG jako elementu automatycznego znakowania oraz wprowadzania do bazy danych TaCBRD poszczególnych próbek.
W czasie przeprowadzonych ćwiczeń przygotowano mapę skażenia obszaru, co pozwoliło na opracowanie planu likwidacji skażenia o charakterze biologicznym. Oprogramowanie TaCDOG w połączeniu z innymi komponentami systemu TaCBRD w istotny sposób usprawniło proces pobierania materiału oraz dynamikę ogólnej oceny poziomu skażenia w obszarze podejrzanym o atak.
Pod koniec tygodniowego spotkania dokonano podsumowania ćwiczeń, oceniono użyteczność narzędzi oraz dynamikę i metodykę pracy zespołów rozpoznania biologicznego. Wykorzystanie tego systemu jest też ważnym elementem podniesienia poziomu przygotowania polskich zespołów rozpoznania biologicznego w kontekście charakterystyki rejonu skażenia i prowadzenia działań oceniających skuteczność likwidacji skażeń biologicznych.
Na poligonie Dugway Proving Ground podczas ćwiczeń "S/K II Challenge" jako specjalista mikrobiolog brałam udział w epizodach z użyciem "żywych" czynników biologicznych, czego z punktu widzenia prawnego nie można wykonać na terenie Polski, stąd wartość takiego szkolenia jest tak cenna. Tego typu trening jest ważnym elementem w przededniu podpisania umowy przekazania Polsce oprogramowania TaCBRD. We wrześniu wspólnie z DTRA CRE SZ RP przygotowuje warsztaty szkoleniowe (wykładowcy z DTRA), na których doświadczenie zdobyte w DPG będzie niezwykle pomocne i użyteczne.

Trudny powrót do domu

Powrót do Polski również wiązał się z podróżą z przesiadkami: Salt Lake City - Houston - Monachium - Warszawa. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie opóźnienie a potem usterka samolotu, którym miałam odbyć lot przez Atlantyk. Cóż "Houston, we have a problem"! Nawet na lotnisku sprzedawane są koszulki z takim napisem. Skończyło się to przebukowaniem biletów i powrotem do Polski 24 godziny później z przesiadką w Londynie. Jednak dzięki tym zawirowaniom samolotowym czekając na zmianę rezerwacji biletów przed Customer Service o pierwszej w nocy, na lotnisku miałam wielką przyjemność poznać Polkę, panią Annę Golka - Presient Chopin Society of Houston. Pianistkę od lat mieszkającą w USA w Houston, dzięki której czas czekania na powrót do domu okazał się dla mnie niezwykłą przygodą i całkowicie nieplanowaną wycieczką. Największe miasto stanu Teksas - Houston stanęło przede mną otworem. Od przedmieści, przez downtown aż po polską restaurację i spotkanie przy niedzielnym obiedzie z grupą polonijną. Dzięki uprzejmości państwa Anny i Jerzego Golków mogłam "za wielką wodą" spotkać Polaków, zobaczyć prywatny uniwersytet w Stanach Zjednoczonych - The Rice Universyty in Houston, a nawet odbyć przejażdżkę przez samo centrum miasta podziwiając drapacze chmur i jedną z największych autostrad przebiegającą praktycznie przez cały kraj - od Florydy do Kalifornii, która w najszerszym miejscu ma 12 pasów w jedną stronę, z niezliczonymi rozjazdami. Jednym słowem, wszystko to robi wrażenie, zwłaszcza na kimś, kto widział to - tak jak ja - pierwszy raz.
Po tak pełnym wrażeń dniu, znów zalazłam się na lotnisku i tym razem olbrzymi samolot linii United Airlines INC z prawie 500 osobami na pokładzie wystartował bez problemu i dowiózł nas bezpiecznie do Europy, do Londynu. Potem jeszcze tylko 2 godziny lotu polskim dreamlinerem i wysiadłam na warszawskim lotnisku - potwornie zmęczona, z problemami zdrowotnymi. Tak zakończyłam moją pierwsza w życiu przygodę związaną z pobytem w USA. Z pobytem na tak ogromnym pustynnym poligonie DPG, którego obraz na zawsze zostanie w mojej pamięci. Całe to doświadczenie spotęgował jeszcze fakt spotkania się z Polonią w Houston, która uzmysłowiła mi, jakimi wielkimi patriotami są Polacy na obczyźnie.

dr n. med. Agnieszka WOŹNIAK-KOSEK
Centrum Reagowania Epidemiologicznego Sił Zbrojnych RP
Komendant: płk dr Artur Zdrojewski



"Skalpel" 2015/05 (wrzesień-październik) - pismo Wojskowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Wydawca: Wojskowa Izba Lekarska w Warszawie.
Dla członków izby lekarskiej bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004-2020