Strona główna OIL

   


 
XI Mistrzostw Polski Lekarzy w Pływaniu

Dębica 23-25.04.2015 r.

Kolejny raz kilkudziesięciu lekarzy pływaków (kobiet i mężczyzn) z całej Polski, z 17 izb lekarskich rywalizowało na 50-metrowej olimpijskiej krytej pływalni w Dębicy. Startowaliśmy w 4 kat. Wiekowych: A 25-35, B 35-45, C 45-55, D 55-65 lat. Rywalizacja przebiegała w ramach 4 bloków startowych:
  • czwartek I blok popołudniowy: 50 m stylem dowolnym, 100 m klasycznym, 200 m zmiennym, 50 m grzbietowym,
  • piątek - I blok przedpołudniowy: 100 m stylem grzbietowym, 400 m dowolnym, 50 m klasycznym, 200 m motylkowym,
  • piątek - II blok popołudniowy: 100 m stylem dowolnym, 100 m motylkowym, 200 m dowolnym, sztafety,
  • sobota - I blok przedpołudniowy: 50 m stylem motylkowym, 800 K/1500 M dowolny,
Krzysztof Kawecki jedyny reprezentant Wojskowej Izby Lekarskiej w kat D zdobył następujące medale:
  • 4 złote: 50 m i 100 m stylem klasycznym, 100 m grzbietowym i 200 m motylkowym;
  • 4 srebrne: 100 m stylem motylkowym, 200 m zmiennym, 400 m dowolnym oraz w sztafecie 4x50 m stylem dowolnym-mixt,
  • 3 brązowe: 50 m stylem motylkowym, 50 m dowolnym, 50 m grzbietowym.
Zmaganiom sportowym towarzyszyła XI Konferencja Naukowo-Szkoleniowa, niezmiennie na wysokim poziomie, pt. "Postępy w Medycynie Sportowej", z następującymi tematami:
  • Próby czynnościowe w medycynie sportowej
  • Informatyka w neurochirurgii i kardiochirurgii
  • Neurofizjologia cyfrowa
  • Suplementacja a wysiłek fizyczny.

Krzysztof KAWECKI

O mistrzostwach

Po raz pierwszy Mistrzostwa Polski Lekarzy zostały rozegrane w 2005 r., uczestniczyło w nich 27 osób; rekordowa frekwencja ponad 80 uczestników była na X jubileuszowych zawodach w ub.r. Organizatorami zawodów są dr Janusz Bieniasz i dr Lesław Ciepiela, co ciekawe, nie mający praktycznie związku z pływaniem, będący natomiast pasjonatami i autorytetami w medycynie sportowej. Każdej edycji zawodów towarzyszy konferencja naukowo-szkoleniowa, niezmiennie na dobrym poziomie, z tematyką obejmującą różne dziedziny medycyny, zwykle powiązane tematycznie z medycyną sportową.
Zawody z każdym rokiem rosną w siłę i są coraz bardziej prestiżowe. Przed kilku laty, gdy pobiłem rekord Polski w kat. MASTERS na 1500 m st dowolnym, z czasem 22.37.00, mogłem tylko pomarzyć, by ujrzał światło dzienne. Od 2 lat na zawodach są tablice do elektronicznego pomiaru czasu, wymagane na zawodach rangi mistrzostw, aby wyniki mogłyby być uznawane i wpisywane do tabel ogólnopolskich klasyfikacji. Dlatego w tym roku rekord Polski MASTERS pobity przez Roberta Lorkowskiego na 400 m sylem zmiennym został przesłany do Komisji MASTERS Polskiego Związku Pływackiego, spełniając wszystkie wymagane kryteria, aby wymazać poprzedni.
Program sportowy zawodów obejmuje możliwość startu w 4 blokach, opisanych powyżej, w każdym z nich można pływać 4 razy indywidualnie i 1x w sztafecie - jest to ogromnie wyczerpujące i wymaga dobrego przygotowania kondycyjnego. Jakby tego było mało, od ub. roku wprowadzono konkurencję 200 m stylem motylkowym - morderczy wyścig, do startu w którym są chętni, jak piszący te słowa, ale po jego ukończeniu przez chwilę ma się wodowstręt. Przez 3 dni zawodów większość czasu spędzamy na basenie, z przerwami na posiłki i konferencję naukową, która zaczyna się zwykle ok. 18.00, a kończy po 22.00. Historia mistrzostw ma też swoje tragiczne wydarzenia, jak śmierć w 2012 r. jednego z najlepszych polskich lekarzy pływaków Krzysztofa Kaźmierczaka z Łodzi, z powodu niewydolności nerek. Krzysztof, oczekując na przeszczep nerki, będąc dializowany dalej pływał i wygrywał styl motylkowy i klasyczny. Musiał szybko pływać, bo często od zakończenia swojego wyścigu do dializy miał niecałe pół godziny. Dla uczczenia pamięci wspaniałego kolegi i sportowca, duszy towarzystwa, "profesora" techniki pływania w teorii i praktyce, w ostatnim dniu zawodów w Dębicy organizatorzy wprowadzili do programu Memoriał im. dr. Krzysztofa Kaźmierczaka z osobną klasyfikacją za 50 m stylem motylkowym.
Mistrzostwa mają też swoje ciekawostki, np. historia startów Andrzeja Maciejczaka, profesora medycyny, neurochirurga, szefa neurochirurgii Szpitala w Tarnowie i Kierownika Katedry na Uniwersytecie Rzeszowskim. Przed 9 laty po raz pierwszy przyjechał do Dębicy jako zaproszony wykładowca konferencji ani myślał o pływaniu. Został namówiony przez dr. Bieniasza, aby wszedł do wody, spróbował się w niej poruszać i nie utonąć. Tak też zrobił i od tego czasu połknął bakcyla tego sportu. Zaczął trenować "na poważnie" i w tym roku zdobył swój pierwszy złoty medal w stylu dowolnym i został Mistrzem Polski Lekarzy!
Od 3 lat Kapituła Mistrzostw Polski Lekarzy, której jestem członkiem, przyznaje nagrodę specjalną dla największego talentu MISTRZOSTW, a dokładniej dla osoby, która poczyniła największe postępy w minionym roku, szczególnie potrafiąc połączyć osiągnięcia w pracy zawodowej z sukcesami sportowymi. Laureaci to: w 2013 r, prof. Janusz Schabowski, w 2014 r. ordynator interny z Włocławka dr Kazimierz Wrzesiński, a w br. nagrodę przyznano dr Danucie Ziarko, która w ostatnim roku zdała egzamin specjalizacyjny, urodziła dziecko, a w Dębicy znów zaczęła wygrywać.
W ostatnim dniu zawodów, w sobotę, po rozegraniu porannych konkurencji, oficjalnym zakończeniu Mistrzostw Polski i tradycyjnym wrzuceniu do basenu organizatora, dr Janusza Bieniasza, urządzana jest wycieczka autokarowa dla uczestników. Dzięki temu dość dokładnie poznaliśmy okolice Dębicy i nieco odleglejsze tereny.
Dla zainteresowanych - Dębica leży w województwie małopolskim, historycznie to zabór austriacki, "polska Galicja". Zamieszkuje tam ludność, która nazywa siebie krakowianami wschodnimi, kuchnia jest tradycyjna, polska. W br. zwiedzaliśmy zamek rezydencję magnacką w miejscowości Nowe Dębno oraz zamek w Wiśniczu, doszczętnie spalony pod koniec XIX wieku, mozolnie odbudowywany po wojnie, od lat pięćdziesiątych. To drugi zamek na południe od Brzeska, położonego przy historycznym szlaku handlowym średniowiecza, z Krakowa do Lwowa. W poprzednich latach odwiedzaliśmy Rzeszów, leżący przy również znanej z historii drodze łaszącej Kraków z Lwowem (obecnie droga krajowa nr 4), skąd niedaleko do Bieszczad oraz Sandomierz, położony nad królową polskich rzek, z terenami na północy - dawnym zaborem rosyjskim i pozostałą częścią, dawnym zaborem austriackim, miastem akcji serialu "Ojciec Mateusz", często, niestety, nawiedzanym przez powodzie, m.in. w 2010 r.

Krzysztof KAWECKI



"Skalpel" 2015/04 (lipiec-sierpień) - pismo Wojskowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Wydawca: Wojskowa Izba Lekarska w Warszawie.
Dla członków izby lekarskiej bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004