Strona główna OIL

   


 
Wspomnienia - Jerzy Grejbus

płk lek. Jerzy GREJBUS
(1936-2007)

20 maja 2007 r. odszedł od nas na wieczną wartę płk w st. spocz. lek. Jerzy Grejbus, wieloletni zastępca Szefa Służby Zdrowia WP, były Szef Służby Zdrowia Warszawskiego Okręgu Wojskowego, współorganizator Wojskowej Izby Lekarskiej i aktywny działacz samorządowy.

Urodził się 25 kwietnia 1936 r. w m. Starosielce k. Białegostoku. Kilka najmłodszych lat spędził u dziadków w Wilnie, które głęboko zapadło w jego pamięć i do którego często wracał we wspomnieniach. Wcześnie, bo w wieku 9 lat stracił ojca, matka samotnie wychowywała jego i jego młodszą siostrę, co w owych czasach nie szczędziło rodzinie problemów. W rodzinnej miejscowości ukończył szkołę podstawową i liceum ogólnokształcące.
Po zdaniu matury w 1954 roku rozpoczął studia na Fakultecie Lekarskim Wojskowego Centrum Wyszkolenia Medycznego w Łodzi, przekształconego póĽniej w Wojskową Akademię Medyczną. Na pierwszy stopień oficerski mianowany został w 1956 roku.
Dyplom lekarza uzyskał w roku 1961. Staż podyplomowy odbył w Szpitalu MSW w Białymstoku, a następnie skierowany został do pełnienia służby wojskowej w jednostkach Śląskiego Okręgu Wojskowego. Najpierw w Żaganiu, jako lekarz jednostki wojskowej sprawował opiekę lekarską nad żołnierzami służby zasadniczej, kadrą i jej rodzinami, a po kilku latach - już jako szef służby zdrowia żagańskiej dywizji - rozwijał swój talent dowódczy i organizatorski. Lata służby wojskowej w żagańskim garnizonie (1962-1971), chociaż okupione żołnierskim trudem, wieloma ograniczeniami i wyrzeczeniami wspominał póĽniej z niemałą satysfakcją. Od 1972 r. do 1973 r. nowym miejscem pełnienia służby stała się dla niego Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna ŚOW we Wrocławiu. W 1973 r. został skierowany do dalszej służby w Szefostwie Służby Zdrowia Głównego Kwatermistrzostwa WP (1973-1978 r.). W międzyczasie, w 1976 r. uzyskał specjalizację II stopnia z organizacji ochrony zdrowia wojsk. Ta dziedzina medycyny wojskowej stopniowo stawała się dla niego "chlebem powszednim", czuł się w niej jak przysłowiowa "ryba w wodzie", a jego wiedza i umiejętności z zakresu organizacji zabezpieczenia medycznego wojsk, pracowitość i pasja z jaką wykonywał powierzone mu zadania nie mogły zostać niedostrzeżone przez jego przełożonych, awansował i w 1978 r. został szefem Służby Zdrowia Warszawskiego Okręgu Wojskowego. Na stanowisku tym pozostawał do 1983 r., by w tymże roku powrócić do Szefostwa Służby Zdrowia Głównego Kwatermistrzostwa WP, gdzie objął stanowisko zastępcy szefa Służby Zdrowia Wojska Polskiego. Pozostał na nim aż do końca służby wojskowej i przeniesienia do rezerwy, tj. do 22 maja 1996 r. Jako zastępca szefa Służby Zdrowia WP odpowiadał za pion organizacyjno-szkoleniowy, chyba najtrudniejszy odcinek zadaniowy w tej instytucji. Szczególnie trudne były lata 90-te z uwagi na permanentną restrukturyzację sił zbrojnych, w tym wojskowej służby zdrowia oraz wyższego szkolnictwa wojskowego. To ostatnie oznaczało uporczywe naciski na wygaszenie kształcenia lekarzy w Wojskowej Akademii Medycznej, aż po jej ostateczną likwidację. Pomysłom tym płk J. Grejbus (wg mojej wiedzy) usilnie się przeciwstawiał nie raz wykazując fatalne w perspektywie lat skutki takich decyzji. Niestety sprawdziło się to co do joty.
W 1989 r. zaczął odradzać się w Polsce samorząd zawodowy lekarzy. Zaistniała niepowtarzalna szansa na utworzenie odrębnej, w pełni samodzielnej izby lekarskiej zrzeszającej lekarzy wojskowych i zatrudnionych w wojskowej służbie zdrowia. Płk lek. Jerzy Grejbus był w gronie entuzjastów jej powołania i niezwykle aktywnie uczestniczył w przygotowaniu zjazdu założycielskiego Wojskowej Izby Lekarskiej, który ostatecznie odbył się 15 listopada 1989 r. w Wojskowym Instytucie Higieny i Epidemiologii w Warszawie. Był to zaledwie początek Jego zaangażowania się w sprawy i życie wojskowego samorządu lekarskiego. Na przestrzeni lat wielokrotnie i skutecznie wspierał samorząd w kontaktach z instytucjami wojskowymi, bez przychylności których funkcjonowanie samorządu byłoby znacznie utrudnione. W 1997 r. został delegatem na Zjazd Lekarzy WIL na III kadencję. W jej trakcie przewodniczył komisji ds. praktyk prywatnych WIL i NIL. Z właściwą mu skrupulatnością wdrażał w biurze WIL procedury przyznawania uprawnień do prowadzenia praktyk, rejestracji i kontroli gabinetów prywatnych. Będąc już na emeryturze, w 2001 r. zaangażował się w działania na rzecz nowej siedziby WIL, która znaleĽć się miała w gmachu CePeLek. przy ul Koszykowej w Warszawie. Osobiście, nie szczędząc czasu, doglądał remontu i adaptacji pomieszczeń, uzgadniał szczegóły z wykonawcami, zamawiał meble i inne wyposażenie do nowego Biura WIL. W styczniu 2002 r. biuro przeniosło się do nowej siedziby. To w głównej mierze właśnie płk. J. Grejbusa zasługa, że w tym gmachu siedziba WIL stała się miejscem wyróżniającym, na które z pewną dozą zazdrości spoglądali inni jego użytkownicy, a które tak dobrze służy pracownikom biura, organom WIL i wszystkim członkom samorządu.
Od wiosny 2002 r., być może uznając swoją misję za zakończoną, płk J. Grejbus bywał już w izbie w charakterze miłego gościa, poświęcając wreszcie swój czas rodzinie, ukochanym wnukom i swojej pasji: działce, hodowli rybek w oczku wodnym i swojemu ulubionemu, małemu "yorczkowi". Kochał przyrodę, las, lubił zbierać grzyby. Po latach życia w pośpiechu i przy permanentnym braku czasu odnajdywał spokój w bliskim kontakcie ze swoimi najbliższymi i wyciszenie na swojej działce poza miastem. Odszedł nagle, nie zdążył się nawet pożegnać. Zostawił smutek i pamięć. Spoczął na cichym cmentarzu w Podkowie Leśnej. Żegnali Go najbliżsi, przyjaciele, koledzy, współpracownicy i znajomi. W słowach pożegnania Jego przyjaciele mówili:
"Żegnamy wielce zasłużonego ojczyĽnie i wojskowej społeczności żołnierza-lekarza. Znało go całe Wojsko Polskie z wzorowej służby w śląskim i warszawskim Okręgach Wojskowych oraz na stanowisku zastępcy Szefa Służby Zdrowia Wojska Polskiego. Znany z aktywności i poświęcenia wiele uczynił dla rozwoju lecznictwa wojskowego. Szanowali Go przełożeni, podwładni i koledzy.
Ten wzorowy żołnierz i lekarz był człowiekiem wielkiego serca. Wrażliwy na ludzkie cierpienia, nie umiał odmówić nikomu pomocy. czynił to nadal, nawet po przejściu w stan spoczynku. Licznie zgromadzeni są mu wdzięczni za pomoc w uratowaniu im zdrowia a nawet życia.
Pułkownik Jerzy, swoją aktywną działalność służbową umiał powiązać z obowiązkami rodzinnymi. Wzorowy mąż, ojciec i dziadek. Kochał swoją rodzinę i dbał o jej godne warunki życia. Ten wielkiej kultury osobistej człowiek miał wielu przyjaciół. szanowany był przez nich i uwielbiany. Jego śmierć pozostawiła wyrwę, której nikt w tym gronie nie wypełni. Pamięć o jego dokonaniach, pożytecznym i uczciwym życiu pozostanie, zaś dla spadkobierców wojskowej służby zdrowia - wzorem będzie na zawsze".

Cześć Jego pamięci!

płk rez. lek. Zbigniew UŁANOWSKI

"Skalpel" 2007/05 (wrzesień-październik) - pismo Wojskowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Wydawca: Wojskowa Izba Lekarska w Warszawie.
Dla członków izby lekarskiej bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004-2020