Strona główna OIL

   


 
Szpitale powstańczej Warszawy (cz. II)

Szpitale Starego Miasta

Około 12 sierpnia Stare Miasto stało się twierdzą otoczoną przez hitlerowców ze wszystkich stron, atakowane ogniem ciężkiej artylerii, lotnictwa i ciężkich moĄdzierzy. Codziennie pierścień obrony zacieśniał się do rozmiarów 1000 m. szerokości i głębokości, ale ciągle trwał.
Obok Szpitala Maltańskiego wielką kartę zapisał w tej walce Szpital Jana Bożego przy ul. Bonifraterskiej. Należał dawniej do Kliniki Psychiatrycznej UW. Dla potrzeb powstania przygotowano go na szpital chirurgiczny. Szpitalem kierował mjr doc. dr Adolf Falkowski. W skład zespołu lekarskiego wchodzili m. in.: płk dr Bronisław Stroiński, prof. dr med. Wincenty Tomaszewicz, wraz z żoną lekarką, dr med. Kazimierz Sroczyński, dr med. Franciszek Szumigaj, mjr dr Cyryl Gubarewski, dr med. Halina Jankowska, dr med. Leon Uszkiewicz, dr med. Władysław Jakimowicz i inni. Funkcję naczelnej pielęgniarki sprawowała Danuta Falkowska. Tu również działał szef sanitarny Grupy Północ płk dr med. Stefan Tarnawski.
Od pierwszych dni powstania szpital ten znalazł się na pierwszej linii frontu. W rekordowo szybkim czasie został też obłożony rannymi. Szpital Jana Bożego będący pod ciągłym ostrzałem został ewakuowany na ulicę Długą 7 do gmachu Ministerstwa Sprawiedliwości, gdzie utworzony został, w trybie pilnym, Centralny Powstańczy Szpital Chirurgiczny nr 1. Krótki żywot szpitala zapisał się w historii powstania licznymi dowodami poświęcenia personelu lekarskiego i całej załogi. 20 sierpnia szpital został zbombardowany. Pod jego gruzami poległa dr med. Maria Jankowska oraz kilku rannych. Ocalałych, jak wspomniano wyżej, przeniesiono do szpitali powstańczych na ul. Długiej oraz ul. Miodową 23 i 24.

Centralny Powstańczy Szpital Chirurgiczny nr 1

Utworzony został przy ulicy Długiej dla 600 rannych. Jego kadrę stanowili lekarze i personel ze zbombardowanego Szpitala Jana Bożego. Ponadto pracowali tu mjr dr med.. Cyryl Jan Mackałło, mjr dr med. Zygmunt Krupiński, mjr dr med. Antoni Krauze, por. medyk Zygmunt Kujawski, dr med. NiedĄwiecka "Bella" oraz lekarze Kołaczkowski i Kalinowski.
Wobec ogromnej ilości rannych utworzono dwa zespoły operatorskie, które przy kanonadzie bomb i pocisków, bez światła i wody operowali dniem i nocą. Szpital przyjmował żołnierzy wszystkich oddziałów powstańczych (AK, AL, PAL, KB). Służbą pielęgniarską i sanitarną kierowała siostra przełożona Halina Wiśniewska. Ta wspaniała pielęgniarka, z wykształcenia nauczycielka, w niedługim czasie stała się przełożoną sanitarną całej Starówki. W obliczu narastającej liczby rannych płk Tarnawski zmuszony był do organizowania szpitali polowych na ulicy Długiej, Podwale, Kilińskiego i Freta. Całą sieć małych szpitalików organizowano w ocalałych domach, piwnicach, suterenach. U boku Haliny Wiśniewskiej stały ofiarnie oddane bez reszty pielęgniarki: Wanda Wadowska, Irena Pieśko, Maria Kurowska, Wanda Ogińska, Maria i Wanda Moszczyńskie, Krystyna Janowska, Stanisława Matusiewicz, Jadwiga Paszkowska i inne. Dzięki ofiarności i odwadze uratowały wiele istnień ludzkich. Umiały również perswazją odwieść najeĄdĄców od mordów i znęcania się nad rannymi i personelem.
Wszyscy ranni i chorzy Starego Miasta przebywali w warunkach niekończącej się kanonady bomb i pocisków. Nad rannymi bez przerwy czuwali lekarze, pielęgniarki, siostry zakonne i harcerki. Dominowały ciężkie rany, złamania, rozległe poparzenia po bombach lotniczych oraz ciężkie powikłania. W tych warunkach rosła śmiertelność. Coraz mocniej odczuwano brak chirurgów i wykwalifikowanych pielęgniarek. Działając grupa chirurgów operatorów niosła pomoc dniem i nocą około 6 tysiącom rannych. Nie mieli czasu na odpoczynek, sen, posiłki. Narzędzi chirurgicznych mieli pod dostatkiem, aż do momentu spalenia składów przy ulicy Bielańskiej i Miodowej. Pozostałe zaopatrzenie niosły na swych barkach bohaterskie łączniczki kanałami ze Śródmieścia.
Niedziela 13 sierpnia o godz. 17 był najtragiczniejszym momentem walki na Starym Mieście. Nastąpił wybuch zdobytego czołgu niemieckiego wypełnionego po brzegi trotylem. Wybuch ten, który nastąpił u zbiegu ulic Podwale i Kilińskiego spowodował niebywałą masakrę. Zginęło wówczas 100 żołnierzy (90 harcerzy), ponad 300 cywili, a ponad 500 osób było rannych. Dla ich uratowania zajęto wszystkie piwnice. Z uwagi na brak lekarzy opiekę nad nimi przejmowali studenci medycyny, siostry zakonne i sanitariuszki. Brakowało leków, surowicy przeciwtężcowej, środków znieczulających a nawet materiałów opatrunkowych. Wszystko, co było koniecznie potrzebne musiały przynieść łączniczki ze Śródmieścia. "Królową kanałów" była bohaterska "Zyta", która w ciągu dnia dwukrotnie pokonywała trasę do Śródmieścia. Niestety i ona również poniosła śmierć w kanałach.

Opisując golgotę powstańczej służby zdrowia na Starym Mieście nie sposób nie wspomnieć o kilku innych bohaterskich załogach szpitalnych:
SZPITAL POWSTAŃCZY przy kościele Św. Jacka na ulicy Freta 10, gdzie leczono ponad 200 rannych. Opiekę nad nimi sprawowali dr med. Franciszek Szumigaj - komendant tej placówki, mjr dr Cyryl Gubarewski, dr med. Kazimierz Sroczyński i dr med. Leon Uszkiewicz. Pod gruzami kościoła poległo wielu rannych i chorych powstańców oraz ludności cywilnej.
SZPITAL POWSTAŃCZY przy ul. Podwale 25 utworzony w restauracji "Pod Krzywą Latarnią". Opiekę nad rannymi sprawowali tu chirurdzy "Kedywu" ppor. lek. Jerzy Kaczyński, medyk Włodzimierz Nakwaski "Wodołaz" i medyk Jan Lipiński "Kalina".
SZPITAL POWSTAŃCZY przy ul. Długiej 13/15. Zabezpieczał medycznie Zgrupowanie "Gozdawy". Leczono tu około 200 rannych. Komendantem szpitala był dr med. Stanisław Wojtecki "Piotr". Szpital został zbombardowany 20 sierpnia grzebiąc w swoich ruinach 150 rannych i 60 osób personelu. Wśród zasypanych byli również ranni z batalionu "Czarniecki". Poległo wiele pielęgniarek i sanitariuszek z batalionu "Gustaw" oraz batalionu "Bończa". Wśród poległych znalazł się dr Wojtecki, medyczka Ewa Kotarska "Ewa", sanitariuszki Danuta Zwolińska, Halina Namokiel-Krzyżanowska "Jaga", Maria Kozak "Kazia", Lidia Puchalska "Lidia", Ewa Cichocka, Zofia Sroczyńska "Zojda" i inne. Ocalał dr Roman, który z kilkoma osobami dalej niósł pomoc w szpitalu powstańczym zorganizowanym w kościele przy ul. Miodowej.
PUNKT OPATRUNKOWY przy ul. Furmańskiej 12. Kierowany przez dr. Franciszka Bohdanowicza - stomatologa, który okazał się doskonałym chirurgiem. Po kilku dniach powstania punkt ten przemienił się w szpital powstańczy z 80 rannymi i chorymi. Komendantowi dzielnie sekundował zespół ofiarnych sanitariuszek a wśród nich Aleksandra i Janina Baltaziuk, Jadwiga Kędzierska, Zofia Bor, Maria Bukowska, Grażyna Pagowska, Maria Regulska, Michalina Siemińska oraz piel. Małgorzata Wilkońska.
9 sierpnia Niemcy podpalili budynki szpitala. Sanitariuszki wyniosły rannych na Krakowskie Przedmieście do Sióstr Szarytek, które nie chciały przyjąć rannych. Dopiero zdecydowana postawa sanitariuszki Haliny Tomasik zmieniła ich decyzję. Wyciągając rannych z morza płomieni trwały przy nich nawet w obliczu gwałtów ze strony żołdaków RONA. Zagrożone zażądały od Niemcy ochrony i otrzymały ją. 2 września, gdy padła Starówka ranni powstańcy zostali przetransportowani do Milanówka. Wielu z nich zginęło od kul i płomieni.
SZPITAL POWSTAŃCZY NR 2 CHIRURGICZNY przy ul. Miodowej 23. Leczono tu około 300 rannych. Komendantem szpitala była dr med. Zofia Maternowska "Przemysława". Pomagała jej dr med. Magdalena Słomczyńska "Magdalena". Sanitariuszką w tym szpitalu była córka pisarza, Monika Żeromska.
Obecność rannych żołnierzy niemieckich uratowała ten szpital od masakry.
SZPITAL POWSTAŃCZY przy ul. Świętojerskiej 12. Dominowali tu ranni żołnierze ze Zgrupowania "Roga". Komendantem szpitala był świetny chirurg dr med. Adam Krakowski. Cały personel tej placówki wykazał ogromną ofiarność i poświęcenie. We wniosku odznaczeniowym na Krzyż Walecznych dla dr. Krakowskiego mjr Róg pisał: "Dzięki jego odwadze i męstwu zdołano opanować wyjątkową sytuację, przez co uratować 50 rannych".
2 września po 32 dniach bohaterskiej walki obrońcy Starego Miasta pozbawieni amunicji, żywności, lekarstw postanowili przebić się do Śródmieścia. Kiedy nie powiodło się przebijanie dowódca Grupy "Północ" rozkazał wyprowadzenie oddziałów powstańczych kanałami. Rozkazał zabrać ze sobą lekko rannych a ciężko rannych zostawić pod opieką lekarzy cywilnych.
Z ciężko rannymi powstańcami pozostali m.in. dr Zofia Maternowska "Przemysława", szef łączności dowódca Kedywu Komendy Głównej AK, dr Helena Słomczyńska "Magdalena" - komendant zgrupowania szpitali staromiejskich, dr Zbigniew Wojciechowski, dr Edward Kowalski, dr Janeczko, piel. Teodozja Kamińska, piel. Irena Pieśko, siostra zakonna - Anna, grupa harcerek sanitariuszek "Marysia", "Janina", "Ewa", "Danuta", grupa sanitariuszek "Maltanek" i inne. Z rannymi pozostał także ofiarny kapelan ks. Rostworowski.
Do opuszczonej przez obrońców Starówki wkroczyły oddziały SS oraz oddziały rosyjskojęzycznych faszystów RONA. W ich ręce dostało się około 35 tysięcy ludności cywilnej i ponad 7 tysięcy ciężko rannych. Rozwścieczeni faszyści dopuścili się morderstw, gwałtów i grabieży. Część rannych spalili żywcem w szpitalach urządzonych w piwnicach przy ul. Freta 10, Długiej 7, w kościele Św. Jacka, przy ul. Kilińskiego 1/3, Miodowej 24, Podwale 25 "Pod Krzywą Latarnią", Podwale 46 "Czarny ŁabędĄ". Razem z rannymi ginął w płomieniach personel sanitarny.
Wiele osób rozstrzelano na Wąskim Dunaju m.in. starców, chorych, niedołężnych niezdolnych do transportu. Tak zakończyła się heroiczna obrona Starówki.1
SZPITAL PCK przy ul. Smolnej. Działał od pierwszych dni powstania. Wśród lekarzy wielką ofiarnością zapisali się dr med. Henryk Cetkowski, dr Zdzisław Zajączkowski, dr Zygmunt Młynarski, dr Wojciech Staszewski, dr Stefan Królikowski i dr Jerzy Morawiecki. Działał tu również ofiarny zespół pielęgniarek z Warszawskiej Szkoły Pielęgniarskiej pod kierownictwem przełożonej Poznańskiej i pielęgniarki Bożeny Chadaj. 3 sierpnia Niemcy zajęli szpital i zamierzali dokonać egzekucji rannych i personelu. W obronie załogi stanął dr Cetkowski, który rozwścieczonym Niemcom pokazał swój Krzyż Żelazny z I wojny światowej mówiąc: "Wstydzę się tego krzyża jeżeli niemiecki oficer nie przestrzega praw wojennych". Hitlerowski oficer odwołał rozkaz egzekucji.
SZPITAL DZIECIĘCY przy ul. Śliskiej 51. W czasie powstania szpital ten stał się placówką wojskową leczącą rannych Zgrupowania "Chrobry II". Przez ten szpital przeszło dwa tysiące rannych. Opiekę nad nimi sprawowali prof. dr Jan Kossakowski, dr Józef Dryjski, dr Kornel Zabrski oraz dr Walencki. Komendantem placówki był lekarz pediatra dr Rajmund Barański a pielęgniarką naczelną Irena Modrzejewska. Panował tu wzorowy porządek i dyscyplina. Komendant żądał od wszystkich najwyższego wysiłku. Sam dając przykład innym nosił wodę dla potrzeb szpitala z odległości 400 m. Inni lekarze też pracowali fizycznie, np. dr Dobrosława Basińska prała bieliznę a dr Irena Konabusowa myła okna i drzwi.
W szpitalu tym leczono również chore dzieci i niemowlęta. W czasie swej powstańczej działalności szpital był systematycznie ostrzeliwany i bombardowany. Wówczas rannych przenoszono do piwnic oraz na ulicę Śliską 62, twardą 40 oraz Chmielną 34. Szpital wytrwał do kapitulacji.
SZPITAL POWSTAŃCZY przy ul. Wspólnej 27. Zorganizowany został przez Krystynę Schild-Stopnicką "Katarzyna" przy pomocy miejscowej ludności. Komendantem szpitala był dr Jerzy Szulc, naczelnym chirurgiem płk dr Tadeusz Bętkowski. Pracowali tu również chirurg kpt. dr Hedda z Gorzowa, okulista dr Janusz Januszewski, laryngolog doc. dr Stanisław Kmita, internista prof. dr Józef Grott i ginekolog dr Władysław Duchniewski.
Szpital był jednostką organizacyjną Wojsk Korpusu Bezpieczeństwa zorganizowaną dla 150 rannych. Pielęgniarką naczelną była Irena Pniewska ze Szpitala Ujazdowskiego oraz piel. operacyjną Joanna Sitek. Atak artylerii i bombardowania zmuszały personel do znoszenia chorych i rannych do piwnic.
8 września 1944 r. Dziennik Radiowy AK relacjonował:
"...Gdy walczą ze sobą dwie rycerskie armie, wówczas służba sanitarna ma prawo wyjątku od zasad obowiązujących oddziały wojskowe. Nie potrzebują się maskować. Na szpitalach jej środkach transportowych widnieją znaki Czerwonego Krzyża.
Do najcięższych głosów oskarżeń wymierzonych przeciwko Niemcom są te, że atakują budynku szpitalne w każdej dzielnicy Warszawy, oraz że strzelają do sanitariuszek które wychodzą po rannych na przedpole. W ten sposób z pola walki wyniesionych zostało przez polskie dziewczęta wielu żołnierzy niemieckich.
"...Otacza mnie półmrok, gdy wchodzę na szpitalne korytarze. Wkrótce rozróżniam pielęgniarki. Te "sale" to kilka gęsto zastawionych łóżkami piwnic. Lekarze w nadzwyczaj prymitywnych warunkach dokonują bardzo udanych operacji. Rannych spośród ludności cywilnej traktuje się na równi z żołnierzami.
Dalszych informacji udzielają nam sale szpitalne. Nastrój pogodny i pełen otuchy robi najsilniejsze wrażenie. Stwierdzam to z niemałą satysfakcją, że nasze piwniczne podziemne pokoje z rannymi stanowią wprost oazy w porównaniu z nastrojem innych miejsc piwnicznych"
.
SZPITAL POWSTAŃCZY przy ul. Wilczej 61. Zorganizowany został w dniu 1 sierpnia w pomieszczeniach biurowych przez inżyniera Władysława Boya przy wsparciu jego rodziny i miejscowej ludności. Posiadał 100 łóżek lecz zdołał nieść pomoc dla ponad 400 rannych oraz zaopatruje 1270 lżej rannych. Komendantem placówki i naczelnym chirurgiem był por. dr med. Stanisław Bayer "Leliva". Jako lekarz wojskowy od początku zaangażowany był w działalność konspiracyjną rozwijaną na terenie Szpitala Ujazdowskiego. Obok niego ofiarną pomoc rannym niósł dr Kazimierz Kessel "Kazik" - chirurg ortopeda, medyk Janusz Górski "Januszek", przełożona pielęgniarek Kazimiera Nowak ze Szpitala Ujazdowskiego oraz piel. Jadwiga Kondracka.2
SZPITAL UBEZPIECZALNI SPOŁECZNEJ przy ul. Czerniakowskiej. Był główną bazą szpitalną walczącego Czerniakowa. Zespołem lekarskim kierował dr Zdzisław Górecki. W jego skład wchodzili m.in. dr Wanda Kozakiewicz-Grochowska, dr Mieczysław Dziewanowski, dr Tatiana Dziewanowska, dr Stanisław Trawiński, dr Zofia Pęska. Wszyscy oni zginęli 15 września wraz z 60 pacjentami, gdy budynek szpitalny zamieniony został w powstańczą redutę.
Wówczas to pielęgniarki i sanitariuszki dały liczne dowody bezprzykładnego męstwa wynosząc ciężko rannych do piwnic i innych szpitali. Pod nieustannym ogniem karabinów maszynowych i pękających granatów transportowały rannych, m.in. do klasztoru Św. Kazimierza na Powiślu. Łącznie udało się uratować 120 rannych.
Dzieła tego dokonały bardzo młode kobiety i dziewczęta, niepomne swego młodego wieku oddawały życie - zbyt często - usiłując ratować innych.
SZPITAL ELŻBIETANEK przy ul. Goszczyńskiego. Stanowił główną bazę sanitarną powstańczego Mokotowa. Kierował nim do śmierci płk prof. Edward Loth - szef sanitarny tego okręgu.
Opiekę nad ponad 500 rannymi sprawowali m.in. dr Kajetan Pietraszkiewicz, dr Maria Łążyńska, dr Jan Raczyński, dr Jan Wyszogrodzki, dr Romualda Komornicka, dr Piotr Słonimski.
5 sierpnia niemieckie pociski artyleryjskie uderzyły w szpital. Personel szpitalny ewakuował chorych do piwnic i na niższe piętra. W obliczu ciągłego napływu rannych tworzono nowe pawilony. Rannych układano na siennikach, gołych podłogach, w korytarzach. W trakcie ewakuacji rannych zginęła dr Maria Łążyńska oraz pielęgniarka Wanda Zaborowska "Zosia". Na sali operacyjnej zginął od odłamka dr Piotr Słonimski a jego asystentka, studentka medycyny, Danuta Stefaniak została ciężko ranna.
SZPITAL SIÓSTR ZMARTWYCHWSTANEK przy ul. Krasińskiego na Żoliborzu. Został zorganizowany 1 sierpnia przez siostry zakonne i miejscową ludność. Komendantem szpitala został internista dr Zbigniew Papieski "Strumień" a naczelnym chirurgiem dr Feliks Kanabus "Katgut" oraz dr Karol Węglewicz - naczelny lekarz Kedywu na Żoliborzy. W skład zespołu lekarskiego weszli dr Ryszard Drescher, dr rentgenolog Tadeusz Bielecki, ppor. lek. Jerzy Kaczyński z Kedywu z grupy "Andrzej", dr chirurg Stefan Łydkowski, dr Wanda Górska, dr Marian Ziarski. Prawą ręką komendanta była dr med. Amanta Pruszko - siostra Zmartwychwstanka Klasztoru na Żoliborzu. Pracowali tu również lekarze Żydzi: Dawid Thursz-Tuszyński i Henryk Rotmil-Chmielewski oraz liczna grupa studentów medycyny a wśród nich Halina Zakrzewska, Krystyna Krus, Krystyna Wroczyńska, Janusz Szajewski i wielu innych.
Od 3 sierpnia szpital znalazł się pod ostrzałem wroga. rannych powstańców dostarczano podkopem wykonanym przez ludność. Wśród rannych pacjentów byli również żołnierze niemieccy.
W krótkim czasie 200 łóżek wypełniło się rannymi. Kiedy szpital znalazł się na linii frontu zarządzono jego ewakuację na ul. Krasińskiego i Plac Wilsona. 21 i 24 sierpnia szpital został wypełniony po nieudanym ataku na Dworzec Gdański. Liczba rannych doszła do 400 osób. 31 sierpnia pod jego gruzami zginęło na posterunku od bomby lotniczej 6 sióstr zakonnych. SZPITAL przy ul. Kowelskiej na Pradze. Zorganizowano go w budynku szkoły. Z uwagi, że Praga była w rękach niemieckich został zgłoszony i zarejestrowany jako oddział zakaĄny. Posiadał 150 łóżek. Dyrektorem szpitala został dr Mieczysław Pyrzakowski. Dzięki ścisłej konspiracji leczono tu wielu rannych żołnierzy AK. Największy oddział posiadała chirurgia. Operowali dr Pyrzakowski, dr J. Kościeński i dr K. Górski. Oddziałem wewnętrznym kierował dr Stanisław Rybiński a ginekologicznym dr Karol Rosławski. W szpitalu pracowała ofiarnie liczna grupa studentów medycyny oraz sanitariat harcerski.
15 września NKWD aresztowało dwóch lekarzy tego szpitala, żołnierzy AK, dr. J. Kościńskiego i dr. K. Górskiego. Obaj aresztowani zostali zesłani na Syberię.
Szpital przetrwał do 1945 r., a następnie przeniesiony został do Szpitala Przemienienia Pańskiego, gdzie dr Pyrzakowski został dyrektorem.
OBÓZ PRZEJŚCIOWY w Pruszkowie. Zorganizowany został na terenie warsztatów kolejowych. Rozpoczął swoją działalność już 6 sierpnia 1944 r. kiedy to przypędzono tu pierwsze grupy cywilnej ludności z Woli - około 5 tysięcy starców, kobiet i dzieci wyczerpanych fizycznie i psychicznie.
Opiekę nad tą ludnością przejęła Rada Główna Opiekuńcza (RGO). Podjęto wówczas wysiłek organizowania pierwszych posiłków (kawa zbożowa i chleb z marmoladą) oraz pierwszej pomocy sanitarnej przeciwko biegunce i dyzenterii. Spośród ludności zamkniętej w obozie zaczęto wyszukiwać lekarzy, felczerów, pielęgniarki, sanitariuszy przydzielając im określone zadania. W niedługim czasie sanitariat obozu przejściowego w Pruszkowie liczył ponad 1000 osób z czego 102 lekarzy i 122 pielęgniarki pracowały z ramienia RGO. Na początku września w obozie znalazło się 43 tysiące ludzi. Pomimo wysiłków RGO panował tu głód, brak było lekarstw oraz elementarnych środków sanitarnych.
25 września Radiostacja Powstańcza wezwała Międzynarodowy Czerwony Krzyż do udzielenia pomocy ludności w Pruszkowie. W odpowiedzi powstały liczne komitety i instytucje czerwono krzyskie m.in. w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Szwajcarii i Szwecji. Dzięki nim 13 września przybyły do Pruszkowa pierwsze partie żywności oraz lekarstw. Pomimo ciężkich warunków bytowania personel sanitarny RGO wypełniał z honorem postawione przed nim zadania. We wdzięcznej pamięci ludzi pozostały nazwiska ofiarnych lekarzy, którzy jakże często dawali z siebie więcej aniżeli mogli. Byli wśród nich lekarze: Bielecka, Cikowska, Fałęcki, Grzegorczykowa, Rudzki, Rutkowski, Wolfram Żaczyński i wielu innych.
SZPITALE POWSTAŃCZE w Milanówku i okolicy. W okresie powstania warszawskiego w Milanówku zorganizowano liczne szpitale dla powstańców i ludności cywilnej. Organizowano je w prywatnych willach i szkołach m.in.
  • w willi "Perełka" szpital dla 100 osób kierowany przez Jadwigę Kiełbasińską,
  • w Szkole przy ulicy Czubińskiego Szpital Nr 2 RGO kierowany przez dr. Tadeusza Ziembińskiego składający się z oddziału wewnętrznego, chirurgii, kobiecego, zakaĄnego i obserwacji,
  • w willi "Kresy" - szpital dziecięcy pod kierunkiem dr Hanny Tomaszewskiej,
  • w gmachu Gimnazjum przy ulicy Spacerowej dla 400 pacjentów z oddziałami: chirurgia - 250 łóżek, interna, okulistyka, neurologia. Dyrektorem tej placówki Wilhelm Czarnocki.
  • w willi "Gloria" - szpital 100-osobowy (chirurgia i interna) dyrektorem był Wacław Skonieczny. Podobne szpitale utworzone zostały w Podkowie Leśnej dla 220 chorych z oddziałami chirurgii, interny i gruĄlicy kierowanej przez dr Janinę Misiewicz.
W Brwinowie dla 100 chorych zorganizowano Klinikę prof. Witolda Orłowskiego. Ponadto popowstaniowe szpitale RGO zorganizowane zostały w Komorowie, Ususie, Tworkach i Konstancinie. 19 paĄdziernika Niemcy zarządzili ewakuację ponad tysiąca rannych do Krakowa. Ewakuowano m.in. Szpital Ujazdowski do Domu Pojezuickiego przy ul. Kopernika, gdzie kierownictwo objął płk dr Stefan Tarnawski.
Społeczeństwo miasta Krakowa uczyniło wiele starań, aby nieść skuteczną pomoc rannym i chorym powstańcom. Lekarze i personel sanitarny okazali swoim podopiecznym wszechstronną pomoc. Ich ofiarność i szczera troska o każde życie dała duże efekty.3

Dla upamiętnienia heroicznych zmagań sanitariatu powstańczego po wojnie ufundowano wiele tablic pamiątkowych. Wmurowano je między innymi:
  • przy ulicy Boduena 4/6, gdzie w czasie powstania mieścił się szpital polowy. 15 września 1944 r. został on zbombardowany. Pod jego gruzami zginęło 107 rannych żołnierzy i osób cywilnych. Tablicę umieszczono na ścianie budynku.
  • przy ulicy Bonifraterskiej, róg ulicy Konwiktorskiej ku czci rozstrzelanych w dniu 30 sierpnia 1944 r. w ruinach Szpitala Jana Bożego około 300 osób w tym wielu chorych i rannych lekarzy i pielęgniarek ze Szpitala Bonifratrów. Tablica znajduje się na ścianie kościoła Bonifratrów.
  • przy ulicy Dobrej, róg ulicy Drewnianej ku czci 22 powstańców, którzy 27 września 1944 r. straceni zostali z szpitalu powstańczym.
  • przy ul. Freta 10 wewnątrz kościoła św. Jacka. Upamiętnia ona żołnierzy WP poległych w obronie stolicy we wrześniu 1939 r. W czasie powstania warszawskiego w sierpniu 1944 r. był tu duży szpital polowy dla 2 tysięcy rannych żołnierzy i osób cywilnych. Zginęli oni niemal wszyscy w czasie hitlerowskiego nalotu.
  • przy ulicy Kilińskiego 1 w miejscu wybuchu czołgu-miny pozostawionego przez Niemców, wypełnionego trotylem i z umieszczoną w nim bombą zegarową. Od wybuchu zginęło setki żołnierzy ugrupowania "Gustaw", w tym wielu harcerzy i ludność cywilna.
  • w obecnym budynku Akademii Medycznej upamiętniająca tajne nauczanie w latach 1941-44. W tajnym nauczaniu brało udział około 300 nauczycieli akademickich oraz ponad 2 tysiące młodzieży akademickiej, w tym wielu medyków. Wszyscy oni wzięli chwalebny udział w powstaniu warszawskim.
  • przy ulicy Solec 41, gdzie 18 września 1944 r. Niemcy rozstrzelali 60 rannych i chorych powstańców.
  • przy ulicy Chełmskiej 19/21. Tu 25 i 26 sierpnia 1944 r. zbombardowany został przez Niemców Szpital powstańczy. W wyniku tego ataku zginęło 300 rannych powstańców i personel szpitala.
  • przy ulicy Leszno 30 ku czci ofiar chorych i rannych oraz personelu ze Szpitala Karola i Marii. Z rąk gestapowców 6 sierpnia 1944 r. zginęło około 100 osób. Tablica istnieje na resztkach pawilonu szpitalnego.
  • przy ulicy Płockiej 26 - w hołdzie pomordowanym lekarzom i personelowi szpitala walczącym z okupantem w latach 1939-1945. Na tablicy widnieje kilkadziesiąt nazwisk poległych lekarzy.
  • przy ulicy Wolskiej 37. W dniach od 8 sierpnia do końca września 1944 r. hitlerowcy dokonali na terenie Miejskiego Szpitala ZakaĄnego licznych morderstw na rannych powstańcach i ludności cywilnej.
  • przy ulicy Wolskiej - kościół św. Wojciecha. W kościele tym hitlerowcy urządzili obóz przejściowy dla ewakuowanej ludności. Na tej ludności, chorych i rannych dokonywano masowych egzekucji.
Ponadto miejsca kaĄni upamiętniają:
  • przy ulicy Dzielnej, róg ulicy Jana Pawła II - Mauzoleum Walki i Męczeństwa - Pawiak. Pawiak był hitlerowską kaĄnią 100 tysięcy Polaków. Około 37 tysięcy spośród nich zginęło w egzekucjach, ponad 60 tysięcy wywiezionych zostało do obozów koncentracyjnych. Przez piekło Pawiaka przeszło ponad 120 lekarzy i medyków. Wielu z nich zamęczonych tu zostało na śmierć.
  • kamień przy ulicy Goszczyńskiego, róg ulicy Tynieckiej. W dniach 27-29 sierpnia 1944 r. Niemcy zniszczyli ogniem artyleryjskim i bombami lotniczymi Szpital Sióstr Elżbietanek. Pod gruzami szpitala zginęło około 200 rannych i osób cywilnych oraz liczny personel.
  • monolit przy ulicy Idzikowskiego 4, gdzie 18 września 1944 r. hitlerowcy rozstrzelali ponad 40 rannych żołnierzy powstania.
  • monolit przy ulicy Wolskiej 2/4. Jest to miejsce masowej kaĄni ludności Woli oraz chorych i personelu lekarskiego Szpitala Wolskiego. Zginęło tu ponad 5 tysięcy osób.
  • Cmentarz Komunalny (dawny wojskowy) przy ulicy Powązkowskiej 45.
W zbiorowych i pojedynczych mogiłach spoczywają tu zwłoki i szczątki ekshumowane z terenu Warszawy, członków organizacji podziemnych, kwatery zgrupowań i oddziałów AK. Są tu również prochy żołnierzy poległych i zmarłych z wielu warszawskich szpitali, m.in. Ujazdowskiego, Maltańskiego, Jana Bożego, Starówki i innych.

Po 64 dniach nieubłaganej walki o Warszawę, o honor i godność żołnierza polskiego powstanie warszawskie upadło. 3 paĄdziernika 1944 r. komendant Warszawskiego Okręgu AK. gen. bryg. Monter wydał swój ostatni rozkaz, w którym czytamy:
"Po wypełnieniu naszego żołnierskiego zadania do końca, pokonani nie przez nieprzyjaciela, lecz przez niedostatek i głód musimy przerwać walkę. Złożenie broni jest dla bitnego żołnierza najcięższą chwilą w życiu.
Pamiętajmy zawsze, że karność obowiązuje do końca. I tu właśnie karność będzie dla potomnych świadectwem, że Powstanie 1944 r. miało najdzielniejszego żołnierza, jakiego wieki wydały w szeregach Wojska Polskiego.
Będziecie posłuszni rozkazom i niech nie będzie ani jednego, przeciwnego odruchu. Tak być musi - a w wykonanie rozkazów włóżcie najtwardsza i najlepszą wolę, by to co bardzo trudne, końcowe zadanie rozwiązać, równie dobrze, jak wszystkie dotychczasowe. Szeregów nie wolno opuszczać!
Dziękuję Wam Żołnierze, za wspaniałe męstwo, wykazane w tych 64 dniach bezprzykładnej walki, ofiary i chwały."

Witold LISOWSKI

Zdjęcia pochodzą z książki W. Lisowskiego "Polska służba zdrowia w powstaniach narodowych 1794-1944. Tom 2".

1 Wydarzenia powyższe zrelacjonował płk dr med. Stefan Tarnawski, Szef Sanitariatu Grupy "Północ". Maszynopis złożony w Instytucie Historycznym PAN w sierpniu 1972 r.
2 Dr Stanisław Bayer pozostawił nam po sobie niezatarty ślad, opisując bohaterskie dzieje powstańczej służby zdrowia. Jego książki i publikacje stały się również podstawą do opracowania niniejszego rozdziału.
3 Wiśniewska M. i Sikorska M. Szpitale Powstańczej Warszawy. Warszawa 1991 r.

"Skalpel" 2007/05 (wrzesień-październik) - pismo Wojskowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Wydawca: Wojskowa Izba Lekarska w Warszawie.
Dla członków izby lekarskiej bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004-2020