Strona główna OIL

   


 
Żagle staw!


Zacięta walka trwała do ostatniej chwili (łódka WIL najdalej na planie zdjęcia, załoga w czerwonych bluzach).
Takim okrzykiem, pewnego pięknego wietrznego poranka rozpoczęliśmy sezon żeglarski. Rzecz miała miejsce podczas III Ogólnopolskich Mistrzostw Okręgowych Izb Lekarskich w Żeglarstwie - klasa OMEGA, odbywających się w dniach 26 - 28 maja 2006 roku w Szczecinie na jeziorze Dąbie. Reprezentacja Wojskowej Izby Lekarskiej w składzie: ppor. lek. Piotr Świniarski, por. lek. Jacek Hincz i ppor. Bartosz Krakowiak zjawiła się, jak większość załóg, już w przeddzień zawodów, by móc nabrać sił przed piątkowymi zmaganiami z konkurencją, wiatrem i wodą. Jak czas pokazał, ta ostatnia, dała się nam najbardziej we znaki.
Rano losowanie łódek i grup, a potem jazda na wodę, póki jeszcze wieje. W bojowych nastrojach ruszyliśmy do pierwszego biegu. Niestety, mimo dobrego startu, już po chwili okazało się komu dopisało szczęście w losowaniu, kto ma doświadczenie i kto tutaj będzie rozdawał karty. Metodą "na zająca" gnaliśmy za pierwszą omegą, jak się potem okazało, zwycięzcami regat. Na pierwszej boi zameldowaliśmy się tuż za drugą załogą, która po nawrocie nie uwzględniła naszego protestu, skutkiem czego, już do końca nie wyszliśmy poza trzecią pozycję. Ale za moment mieliśmy drugą szansę na pokazanie co potrafimy. Przy starcie jak zwykle duże zamieszanie wokół Komisji Sędziowskiej i już za chwilę znów ścigaliśmy załogę z Olsztyna. Utrzymywaliśmy drugą lokatę aż do ostatniej boi, a wówczas wyszło szydło z worka: nabierana przy każdym większym przechyle woda dała o sobie znać i podtopiła naszą "niezatapialną" omegę prawie do samej burty. I cały misterny plan poszedł w ... trzciny. Bartosz i Jacek, machając na zmianę czerpakiem jak króliczki Duracella, uratowali nasz znikający okręt przed odmętami jeziora Dąbie. Na szczęście udało się siłą rozpędu wtoczyć się na czwartym miejscu na metę. Do pełni obrazu po bitwie należy jeszcze wspomnieć o policyjnej motorówce, która dzięki uprzejmości zaprzyjaźnionych służb mundurowych sholowała nas bezpiecznie i cało do spokojnej przystani. Jak na początek regat nie jest różowo.

Załoga WIL po sobotnim biegu (od lewej: Jacek Hincz, Bartosz Krakowiak, Piotr Świniarski).
W sobotę drugiego dnia wiatr niestety nie dopisał. Z wielkim trudem odbyły się 3 biegi, w tym jeden zaległy z dnia poprzedniego. Na słabym wietrze, zmieniającym co chwilę kierunek i siłę, wylądowaliśmy na 4 pozycji. Nawet olsztynianom nie udało się wygrać wyścigu po raz trzeci. I tak zakończyła się część wodna regat. Mimo ambitnych planów organizatorów nie odbyły się niedzielne biegi - tym razem z powodu zbyt silnego wiatru, który nawet wywrócił łódkę samego prezesa NIL Konstantego Radziwiłła. Prezesa i załogę wyłowiono w całości.
Poza rywalizacją pod żaglami, brać żeglarska integrowała się podczas wieczornych spotkań przy grilu, świetnej muzyce zespołu szantowego "Stary Szmugler", śpiewie chóru OIL ze Szczecina i pokazie tańca towarzyskiego. Trzeba przyznać, iż należą się szczere słowa uznania dla organizatorów lekarskich regat. Całość świetnie przygotowana, w uroczej okolicy, a jednocześnie atmosfera odpoczynku, przeplatana nutką zdrowego współzawodnictwa. Uczestnikom wcale nie przeszkadzała deszczowa pogoda by zapomnieć na chwilę o troskach dnia codziennego i śpiewać zgodnym głosem największe szantowe przeboje.
Tak oto zakończył się debiut Wojskowej Izby Lekarskiej na Mistrzostwach Okręgowych Izb Lekarskich w Żeglarstwie - klasa Omega. 8 miejsce na 13 załóg to prawie środek stawki, czyż nie? Ale za to w przyszłym roku już szykują nam miejsce na pudle. Z tego miejsca dziękujemy także Wojskowej Izbie Lekarskiej za częściowe wsparcie finansowe naszego udziału i liczymy, że nie zawiedzie nas także na następnych mistrzostwach. A wszystkim lekarzom-żeglarzom życzę stopy wody pod kilem!

ppor. lek. Piotr ŚWINIARSKI
fot. Norbert ZDROJEWSKI

"Skalpel" 2006/04 (lipiec-sierpień) - pismo Wojskowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Wydawca: Wojskowa Izba Lekarska w Warszawie.
Dla członków izby lekarskiej bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004-2020