Strona główna OIL

   


 
Czy nie powrócić do specjalizacji wojskowych?

Zapraszam do dyskusji


Płk dr n. med. Piotr Jamrozik , komendant Centrum Szkolenia Wojskowych Służb Medycznych w Łodzi członek Rady Lekarskiej WIL.
Do napisania tego artykułu skłoniły mnie dyskusje z oficerami - lekarzami, uczestnikami organizowanych w CSWSMed kursów, którzy przedstawiali, występujące w jednostkach wojskowych problemy w służbie zdrowia. Artykułem tym chciałbym także zainicjować dyskusję nad szeroko rozumianą problematyką specjalizacji medycznych w wojskowej służbie zdrowia.
Na pewno wszystkich oficerów lekarzy zaskoczyła decyzja o likwidacji specjalizacji wojskowych, zwłaszcza tych, których idea istnienia wydawała się niepodważalna, np. medycyny lotniczej czy morskiej i chorób tropikalnych.
Mając na uwadze trudności legislacyjne jakie trzeba pokonać, aby ewentualnie reaktywować i wpisać ponownie na listę te specjalizacje, chciałbym zaproponować nową specjalizację, którą wstępnie nazwałbym medycyną wojskową. Zawierałaby ona w sobie wszystkie elementy dotychczasowych specjalizacji wojskowych, ale i również nowych, np. medycyny ratunkowej. Specjalizację, która dawałaby pewne uprawnienia do czynności w ramach medycyny pracy, badań profilaktycznych dla kadry i pracowników wojska itd. i to nie tylko w wojsku, ale również w środowisku cywilnym, bo muszą być one tam uznawane.
Ażeby tak się stało, należałoby stworzyć program specjalizacji odpowiednio obszerny, zawierający wszystkie elementy staży, kursów i kolokwiów umożliwiające uzyskanie takich kwalifikacji.
Nie pokuszę się obecnie o przedstawienie wszystkich szczegółowych działów tej specjalizacji, ale wydaje się mi, że powinna zawierać elementy takie jak:

  • zdrowie publiczne z nastawieniem na organizację ochrony zdrowia wojsk kompatybilną z NATO;
  • medycynę ratunkową z obowiązującym kursem BTLS dla lekarzy wojskowych i stażem w oddziale medycyny ratunkowej;
  • higienę i epidemiologię wojskową;
  • ochronę radiologiczną i toksykologiczną;
  • medycynę pracy;
  • medycynę sportową;
  • orzecznictwo wojskowo - lekarskie i lekarskie dla potrzeb ZUS;
  • badania profilaktyczne (m.in. dla kierowców);
  • medycynę lotniczą;
  • medycynę morską i chorób tropikalnych;
  • staże w wojskowych ośrodkach medycyny prewencyjnej.
Oczywiście należałoby przedstawić przekonujące uzasadnienie wprowadzenia tej specjalizacji i precyzyjnie określić do kogo miałaby być adresowana.
Przecież, bez żadnych aluzji, lekarze wojskowi są spragnieni specjalizacji klinicznych, niekoniecznie co prawda wymaganych na zajmowanym stanowisku, ale to osobny temat.
Wyroki kadrowe często zmuszają nas do szybkiego przestawienia się i wtedy posiadane kwalifikacje przydają się natychmiast.
Otóż doszedłem do wniosku, że zapewne znajdzie się niemała grupa lekarzy wojskowych, którzy zainteresują się tą formą chociażby ze względu na to, że nie mają możliwości rozpoczęcia innej specjalizacji ze względu na brak miejsca akredytacyjnego czy trudności w dojazdach i odbyciu staży cząstkowych.
Nie chciałbym także, aby ta specjalizacja była obligatoryjna dla wszystkich lekarzy wojskowych i niejako wymuszała jej zrobienie przed rozpoczęciem specjalizacji klinicznych, tak jak kiedyś traktowano organizację i ochronę zdrowia wojsk.
Z drugiej strony, korzyści płynące z uzyskania pewnych uprawnień nobilitowałyby ją do tego, że zaczęłaby się cieszyć popularnością czy uznaniem w środowisku.
Oczywiście pozostaje cała sfera trudności w związku z wpisaniem medycyny wojskowej na listę specjalizacji uznanych w cywilnej służbie zdrowia, pokonanie oponentów, którzy nie będą chcieli konkurencji w środowisku, a poza tym koordynowanie rozdziału ilości miejsc, ale to dopiero w przyszłości.
Na pewno kilkuletni program tej specjalizacji powinien zawierać gwarancje realizacji staży cząstkowych w ośrodkach posiadających akredytację, umożliwiać wpisanie jej w pragmatykę służby oficera - lekarza i przewidywać ewentualną gratyfikację finansową za jej posiadanie.
Uważam także, że jedynym ośrodkiem koordynującym przydzielanie miejsc (określanie limitów) i realizację tej specjalizacji powinien być Zarząd Wojskowej Służby Zdrowia, a wykonawcami podlegające jemu jednostki.

płk dr n. med. Piotr JAMROZIK

"Skalpel" 2006/04 (lipiec-sierpień) - pismo Wojskowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Wydawca: Wojskowa Izba Lekarska w Warszawie.
Dla członków izby lekarskiej bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004-2020