Strona główna OIL

   


 
Lekarze w służbie królów i hetmanów polskich

Chirurg polowy z asystentem udziela pomocy rannemu na polu bitwy. Drzeworyt z XVI wieku.
 
Karta tytułowa "Libellus novus de consis" J. B. Solfy, Kraków 1521 r.
Od najdawniejszych czasów w służbie królów, książąt i hetmanów polskich pozostawali liczni lekarze. Wykształceni poza granicami kraju, we Włoszech, Francji lub Niemczech, a od II połowy XIV wieku także i w Polsce, towarzyszyli władcom w wyprawach wojennych oraz w ich dworskim życiu.
Przez długie wieki rycerstwo polskie i prości żołnierze nie korzystali z pomocy medycznej z powodu braku lekarzy, a nawet cyrulików. W czasie działań wojennych szli za wojskiem jedynie różnego rodzaju balwierze i łaziebnicy, oferując rannym i chorym stojące na wątpliwym poziomie usługi. Jedyną humanitarną formą opieki nad rannymi było zbieranie ich na polu bitwy, aby nie ginęli z ręki wroga. Tak było podczas wyprawy kijowskiej Bolesława Śmiałego oraz wyprawy na Czechy Bolesława Krzywoustego.
Pierwszą wzmiankę o działalności lekarza na polu walki przekazał nam w XII w. kronikarz polski Anonim Gall pisząc, że pod Międzyrzeczem Pomorskim medyk książęcy ocalił życie stolnikowi Bolesława Krzywoustego - Wojsławowi przez zręczne wyjęcie potrzaskanych kości z czaszki.
Za czasów piastowskich na dworach królów i książąt polskich było niewielu lekarzy. Do roku 1364 nie było również w Polsce jakiejkolwiek szkoły medycznej, a tylko nieliczni Polacy wyruszali do obcych krajów po wiedzę lekarską.
Pierwszym lekarzem władców piastowskich, znanym z imienia i nazwiska, był dr Mikołaj z Polski (ok. 1235-1290), który po ukończeniu Uniwersytetu Montpellier, przez 20 lat pozostawał w tej uczelni jako profesor. W roku 1276 powrócił do Polski i podjął funkcję lekarza przybocznego Bolesława Wstydliwego (1226-1279), a następnie Leszka Czarnego (1240-1288).
W XIV wieku lekarzem książąt piastowskich na Śląsku był Tomasz z Wrocławia (1297-1378). Wykształ-cony we Włoszech i Francji przez długie lata leczył Henryka IV (1294-1335), Bolesława II księcia świdnickiego (1312-1368), Bolesława III księcia brzesko-legnickiego (1291-1352), a także cesarza niemieckiego Karola IV.
Największą sławę lekarską w XVI wieku zdobył jednak dr Jan z Grodkowa (?-1382), lekarz przyboczny króla duńskiego Waldemara, a następnie Kazimierza Wielkiego (1310-1370), autor dzieła "O zachowaniu zdrowia". Towarzyszył królowi w licznych wyprawach wojennych, utwierdzając wielkiego budowniczego w przekonaniu o potrzebie wznoszenia fortec, zamków i murów warownych, a także budowy szkół i akademii dla kształcenia młodzieży polskiej.
W tym samym czasie sławą lekarską cieszył się dr Jan Radlica. Podobnie jak jego imiennik z Grodkowa, wykształcony we Włoszech, przez wiele lat z dużym powodzeniem leczył królów francuskich i węgierskich. Po powrocie do kraju został lekarzem przybocznym królowej Jadwigi (1374-1399), a także króla Władysława Jagiełły (1348-1434).
Scena badania moczu, kąpieli leczniczej i puszczania krwi (Jan z Głogowa, Almanach, Kraków 1506/07.
W walnej bitwie pod Grunwaldem wojskowa służba medyczna faktycznie nie istniała. Liczni ranni ginęli nawet od prostych uszkodzeń ciała. Opiekę na inwalidami roztaczały klasztory. Jak wspomina Jan Długosz - król Władysław Jagiełło w bitwie pod Koronowem kazał swemu lekarzowi przybocznemu opatrzyć rany jeńcom krzyżackim.
Lekarzem nadwornym, doradcą i powiernikiem króla Kazimierza Jagiellończyka (1427-1492) był przez długie lata dr Jan Stanko (ok. 1430-1493). Przyjaźń ich była tak wielka, że król uczynił Stankę opiekunem swoich synów: Władysława Jagiellończyka, późniejszego króla Czech i Węgier, Kazimierza - króla Węgier, Fryderyka Jagiellończyka - arcybiskupa gnieźnieńskiego, Aleksandra Jagiellończyka i Zygmunta I Starego - późniejszych kolejnych władców państwa polskiego.
Karta tytułowa pierwszego wydania "Chronica Polonarum" z roku 1519.
 
Drzeworyt z "Kronik" Marcina Bielskiego, Kraków 1554 r.
 
Amputacja nogi (XVI wiek).
 
Stefan Batory (1533-1586), król Polski od 1576 r., twórca wojskowej służby medycznej.
 
Jan Zamoyski (1542-1605) kanclerz i hetman wielki koronny.
 
Jan Łaski (1455-1531), kanclerz wielki koronny, autor statutów i przywilejów koronnych.
 
Stanisław Żółkiewski (1547-1620) hetman i kanclerz wielki koronny.
 
Dr Wojciech Oczko (1537-1600).
 
Scena wykładu akademickiego Jana z Głogowa (Kraków, 1507 r.).
U boku Kazimierza Jagiellończyka, obok dr. Jana Stanki było wielu sławnych lekarzy. Należeli do nich: profesor Marcin Król z Żurawicy, dr Jan Liberanth oraz najwybitniejszy lekarz polskiego Odrodzenia, profesor Maciej Miechowita (1457- -1523). Ten ostatni - chociaż wywodzący się z nizin społecznych - nigdy nie pogodził się z rolą dworskiego lekarza. Nie dając się skusić obietnicami królów służył im swoją wiedzą i talentem, pozostając przede wszystkim ozdobą Akademii Krakowskiej i nauki polskiej.
Na dworze Jana Olbrachta (1459-1501) funkcję lekarza królewskiego pełnił dr Jan Liberanth. Wielce ofiarna musiała być jego praca, jeżeli królowa Elżbieta w roku 1493 nagrodziła go dożywotnio dwiema podkrakowskimi wioskami: Starym i Nowym Łobzowem.
Aleksandra Jagiellończyka (1461-1506) leczył dr Adam z Bochymia, zwany również Adamem z Łowicza (?-1514). Był on absolwentem Akademii Krakowskiej i Uniwersytetu w Padwie. W latach 1510-1511 piastował godność rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wyróżniał się postępowością i radykalizmem.
Wśród dotychczasowych władców polskich najliczniejsza gromadka lekarzy otaczała dwór Zygmunta Starego (1467-1548). Był wśród nich lekarz nadworny dr Wojciech Baza (?-1569), chirurg królewski Jan Frycz, chirurg obozowy Wojciech Trzciński, aptekarz królewski Marcin z Grodziska, alchemik dr Baltazar Smosarski oraz lekarz królowej Bony, dr Jakub Ferdinand z Bari. Częstymi konsultantami na dworze królewskim byli ponadto: prof. Maciej Miechowita, dr Adam z Brzezin i dr Szymon z Łowicza. Najwybitniejszym lekarzem, stale czuwającym przy królu, był dr Jan Benedykt Solfa (1483-1564). Górował on nad innymi wielkim doświadczeniem oraz szczególnymi uzdolnieniami w leczeniu chorób zakaźnych. Nagrodzony szlachectwem i dobrami zyskał miano pierwszego lekarza dworskiego w epoce zygmuntowskiej.
Nad zdrowiem Zygmunta Starego czuwał także lekarz młodszego pokolenia, prof. Józef Struś (1510-1568). Po ukończeniu Akademii Krakowskiej i studiów lekarskich w Padwie towarzyszył królom w licznych wyprawach wojennych. Zasłynął stosując skuteczne metody przeciw epidemiczne. Pierwszy podjął się organizowania pomocy medycznej na polu walki. Książka "Nauka o tętnie" dała mu trwałą pozycję w historii medycyny światowej.
W tym czasie duże zasługi we wprowadzaniu zasad higieny wojskowej położył kanclerz wielki koronny Jan Łaski (1455-1531), autor zbioru statutów i przywilejów koronnych zwanych "Statutem Łaskim". W nich czytamy m.in.: "Do rot tacy mają być pisani coby duszę i ciało, siłę i moc po temu mieli... Miejsce na obóz winno mieć wodę ku i piciu i ku warzeniu dobrą, także ku innym potrzebom, jako praniu, umywaniu...", "Balwierz, cyrulik z przynależącymi rzeczami jest potrzebny, aby rannym i chorym pomagał: bańkami, krwią i innemi według swej umiejętności.", "... Zbytki w rotach, w piciu, jadle w wojsku nic dobrego nie czynią... miara a trzeźwość zdrowie dawa, zbytki a rozpusta zabija jako rajtarowie."
U boku Zygmunta Augusta (1520-1572) czuwało wielu medyków. Należeli do nich: wyżej wspomniany profesor Józef Struś; dr Zachariasz Stopius, który za trudy wojenne obdarzony był ziemią, poddanymi i prawem wyrębu lasu; dr Jakub z Biskupic (1502-1554), absolwent Uniwersytetu w Padwie, cieszący się wielkim zaufaniem obu Zygmuntów; dr Stanisław Nartolanus - uczestnik wypraw wołoskich (1561-1563), zasłynął w armii nie tylko jako doskonały lekarz, ale równie rycerz i dowódca - Zygmunt August nadał mu szlachectwo z herbem Nałęcz i liczne przywileje; dr Marcin z Urzędowa (1500-1573), profesor Akademii Krakowskiej, autor "Herbarza Polskiego", najznakomitszego polskiego dzieła renesansu z zakresu botaniki lekarskiej; dr Hieronim Spiczyński, doskonały lekarz i botanik XVI stulecia; dr Stanisław Chrościejewski (1515-1583), absolwent Uniwersytetu w Padwie, który po zakończeniu służby lekarskiej na dworze królewskim przez wiele lat był burmistrzem Poznania.
Lekarzem nadwornym Stefana Batorego (1533-1568) był dr Wojciech Oczko (1537-1600), należący do najwybitniejszych lekarzy polskiego Odrodzenia. Stworzył on dzieła wnoszące istotny wkład do światowej balneologii. W okresie wielu lat spędzonych na dworze królewskim, dr W. Oczko zaszczycony został przyjaźnią władcy. Odbył z Batorym wyprawy wojenne do Gdańska, Inflant i Rosji. Za zasługi wojenne król nagrodził go sowicie, pisząc "Z narażeniem się na niebezpieczeństwa wniósł wielki trud, podczas gdy uczestniczył w przez nas podjętych wyprawach wojennych, uznaliśmy za rzecz słuszną, aby za jego zasługi otrzymał dowód wdzięczności naszej".
Godnym następcą dr. W. Oczki u boku Batorego był Mikołaj Bucella. Troszczył się on nie tylko o zdrowie władcy, ale także okazywał dbałość o zdrowie dworzan. "Nie odmawiał swej pomocy na wsiach, do których był proszony, do zranionych czy chorujących, wysokiego czy niskiego stanu". Dr M. Bucella w 1589 r. nagrodzony został szlachectwem.
Król Stefan Batory, jeden z najwybitniejszych strategów XVI wieku, był rzeczywistym twórcą polskiej wojskowej służby zdrowia. Światły król wiedzę w tym zakresie czerpał zapewne z dzieł hetmana wielkiego koronnego Jana Tarnowskiego (1488-1561). Przede wszystkim z traktatu wojennego "Consilium rationis bellicae", w którym hetman domagał się utworzenia szpitali dla rannych żołnierzy i utrzymania ich królewskim kosztem, zaś w obozie wojennym zatrudnienia lekarzy i cyrulików.
Spod pióra hetmana Jana Tarnowskiego wyszły również pierwsze w Polsce przepisy o higienie obozowej, nakazujące pod surową odpowiedzialnością utrzymanie w nim porządku i ochędóstwa. "... Plugastwo wszelkie należy głęboko zakopać, konie zdechłe wywłóczyć za obóz, bo i choroby, i mór z tego bywa". Na latryny kazał wyznaczać osobne miejsca. Nie wolno było bić bydła w obozie. Zabroniony był również wstęp "niewiastom wszetecznym" do obozu. Artykuły hetmańskie nakazywały żołnierzom "życie skromne, bez zbytków, wszeteczeństwa i opilstwa".
Mądre ustawy hetmana Jana Tarnowskiego znalazły godnego realizatora w królu Stefania Batorym. Tu jednak na przeszkodzie stanął brak wykształconych lekarzy oraz wykwalifikowanych chirurgów i cyrulików. Mimo obiektywnych trudności, u boku króla znalazło się wielu dobrych lekarzy i chirurgów. Obok dr. Wojciecha Oczki i dr. Mikołaja Bucello należy wymienić: Wilhelma Lucembergera, Henryka Seclera, Michała Ungarusa, Adama Szolca, Henryka Hellera, Walentego Tobiasza, Michała Frenidy, Jakuba Dawida, Pawła Gulaye, Bartosza Mayera, Macieja Yillina, Janusza Himmerle, Kacpra Bendońskiego, Anioła Coborti, Stopiusa Zachariasza, Adama Czecha, Jerzego Balndrota i wielu innych.
Pierwszemu z tej gromadki, chirurgowi Wilhelmowi Lucembergowi Batory po bitwie pod Pskowem powierzył ponad 1000 rannych, wyprawiając ich z pola walki na tyły celem dalszego leczenia. Król był również pierwszym z tych, którzy z własnych funduszy łożyli na przytułki dla kalek, ofiar wojny (inwalidów). Powstały wówczas szpitale żołnierskie w Warszawie oraz w Techtymirowie na Ukrainie dla wojska kozackiego. Warto przypomnieć, że pierwszy szpital w Polsce ufundował Mieszko II w roku 1170, dając tym aktem fundament pod rozwój lecznictwa zamkniętego. Ostatni z tej grupy, dr Jerzy Blandrot, urodzony w Piemoncie w 1515 r., absolwent Uniwersytetu w Montpellier, przybył do Polski w roku 1539 na dwór królowej Bony. Przez wiele lat był lekarzem przybocznym księcia Mikołaja Radziwiłła, a następnie wielkiego księcia Siedmiogrodu Stefana Batorego. Obok obowiązków lekarskich piastował ponadto funkcję sekretarza królewskiego.
Za czasów Stefana Batorego podjęto dalsze prace nad ulepszeniem higieny wojskowej. W roku 1563 wydana została książka dr. Antoniego Schneebergera pt. "De bone militum valetudine conseryanda liber...", składa się z siedmiu rozdziałów traktujących o powietrzu, jego rodzajach i wpływie na wojsko, o śnie i czuwaniu, o wyczerpaniu organizmu i o zaburzeniach psychicznych.
Lekarzem przybocznym hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego (1542-1605) w wyprawach wojennych na Moskwę. Moł-dawię i Wołoszczyznę był dr Stanisław Skwierniewicki, późniejszy profesor Akademii Zamojskiej.
O zdrowie Zygmunta III Wazy (1566-1632) dbał wspomniany już dr Mikołaj Bucella, a po nim dr Paweł Chraplowski (?-1622), pochodzący z Bochni. Po ukończeniu Akademii Krakowskiej odbył studia lekarskie w Bolonii. Stopień doktora medycyny otrzymał w r. 1586. Jako lekarz nadworny Zygmunta III miał opinię "męża o szczególnej biegłości w sztuce lekarskiej". Osiągnął znaczny majątek Zmarł w Warszawie w 1622 r., a jego prochy spoczęły w kaplicy św. Stanisława.
Znanym i cenionym lekarzem wojskowym Zygmunta III był też dr Paweł Abramowicz. Król przyjął go do służby w r. 1596 i skierował na stanowisko naczelnego lekarza wojsk polskich na Rusi. P. Abramowicz początkowo towarzyszył hetmanowi wielkiemu koronnemu Stanisławowi Żółkiewskiemu (1547-1620) w wojnach z Moskwą, Szwecją, Tatarami i Turkami.
W służbie tegoż władcy byli także dr Wawrzyniec Lemki z lubelskiego, któremu król za wierną służbę nadał liczne przywileje oraz dr Daniel Becker (1594-1654) z Gdańska, późniejszy profesor i rektor Uniwersytetu w Królewcu.
Trwałą pozycje przy królu Zygmuncie miał także doktor Maciej Letow z Wilna, absolwent Uniwersytetu w Padwie, uczestnik wypraw przeciw arcyksięciu austriackiemu Ferdynandowi, lekarz przyboczny hetmana polnego litewskiego Krzysztofa Radziwiłła w wyprawach wojennych do Rygi przeciwko Gustawowi Adolfowi oraz w wyprawie smoleńskiej (1632-1634). Dnia 16 stycznia 1635 roku Maciej Letow mianowany został lekarzem przybocznym króla Władysława IV (1595-1648). Król nadał mu szlachectwo, podnosząc w przywileju nobilitacyjnym jego zasługi wojenne.
U boku Władysława IV pozostawali następujący lekarze: Marcin Anczewski, Jakub Gidelczyk, Andrzej Lewinski, Jan z Szamotuł i Marcin Bertnitz. Doktor Marcin Anczewski pełnił także obowiązki sekretarza królewskiego u czterech kolejnych władców: Władysława IV, Jana Kazimierza, Michała Korybuta i Jana III. Dr Jakub Gidelczyk (zm. 1650) towarzyszył hetmanowi wielkiemu koronnemu Stanisławowi Koniecpolskiemu (1594-1646) w wyprawach wojennych na Moskwę, Turcję i na Tatarów. Dr Andrzej Lewinski przez 40 lat uczestniczył we wszystkich wyprawach wojska polskiego za czasów Zygmunta III i Władysława IV i za to w roku 1642 w nagrodę otrzymał dożywotnią stancję w domu zwanym Giełdą przy ul. Freta w Warszawie.
Nad zdrowiem Władysława IV czuwał również jeden z najsławniejszych lekarzy XVII wieku - Jan z Szamotuł (1603-1675); sławę lekarską przyniosły mu wielkie dzieła z zakresu medycyny, zoologii i botaniki i mineralogii, a także praktyka lekarska na dworze królewskim Stanisława Leszczyńskiego.
Lekarzem i sekretarzem trzech kolejnych władców - Władysława IV, Jana Kazimierza i Michała Korybuta - był dr Marcin Bernitz. Towarzyszył on królowi Władysławowi w licznych wyprawach wojennych, za to w nagrodę otrzymał szlachectwo.
Nad zdrowiem Jana Kazimierza (1609-1672), obok wspomnianych lekarzy M. Anczewskiego i M. Bernitza, czuwali również dr Andrzej Knoeffel, który 24 grudnia 1658 r. zmarł w obozie pod Toruniem i dr Erbeniusz Lubertus - wierny towarzysz hetmana wielkiego koronnego Mikołaja Potockiego w bitwach pod Korsuniem, Beresteczkiem i Białą Cerkwią, gdzie odznaczył się jako waleczny dowódca oddziału. Pod Korsuniem wraz z hetmanem dostał się do niewoli tatarskiej. W roku 1625 Jan Kazimierz mianował go swoim lekarzem nadwornym.
Wśród lekarzy i chirurgów wojskowych tego okresu historia odnotowała ponadto Antoniego Laciosi, Kacpra Staneriusa, Andrzeja Babby i Jaka Leo, a wśród cyrulików Abrahama Zabłockiego, Johana Mentzla i Filipa Adrusa.
W czasach Jana Kazimierza miały miejsce dość liczne przypadki ofiarności magnackiej wobec rannych i chorych. W roku 1632 we Lwowie w kościele św. Marcina, Aleksander Zborski ufundował przytułek żołnierski. W rok później marszałek Wielkiego Księstwa Litewskiego Krzysztof Wiesiołowski założył w Tykocinie szpital żołnierski "na użytek wojowników zasłużonych, którzy mężnie stawali w obronie Ojczyzny, usuwali od niej niebezpieczeństwa, sami narażając się na nie, porzucali majątki swoje, a mężni duchem życie jej poświęcili". W roku 1659 Jan Sobieski zbudował we Lwowie własnym sumptem szpital dla żołnierzy przy kościele św. Wawrzyńca na Łyczakowie. Po śmierci fundatorów szpitaliki te niestety uległy upadkowi. Królowi Janowi III (1629-1696), dbałemu o los wiernego rycerstwa, w wyprawach wojennych towarzyszyła zawsze liczna grupa lekarzy. Przewodził jej lekarz przyboczny, Wenecjanin, dr Alojzy Anzelm, będący równocześnie zaufanym sekretarzem królewskim. Do grona lekarzy dworskich należeli ponadto: szlachcic polski dr Janusz Abraham Gehema, lwowianin dr Ludwik Alembek, późniejszy ordynator Szpitala Bonifratrów we Lwowie, dr Wawrzyniec Braun (?-1690), zasłużony lekarz przyboczny, wyróżniony przez króla gruntami, a w 1673 r. szlachectwem.
Dwie strony traktatu Józefa Strusia "Nauka o tętnie" wydanego w Bazylei w roku 1555.
Omawiany tu rozdział historii medycyny świadczy dobitnie, że w Polsce - podobnie jak w innych krajach Europy - istniało dość duże zainteresowanie władców i wodzów sprawami zdrowia i życia żołnierzy. Królowie polscy do swoich lekarzy odnosili się z dużym szacunkiem, a wielu było ich powiernikami.
W miarę upływu czasu, gdy broń stawała się doskonalsza, a śmierć zbierała coraz obfitsze żniwo, wielcy wodzowie polscy - Jan Tarnowski, Stanisław Żółkiewski i Stefan Chodkiewicz - problem opieki zdrowotnej traktowali nie jako przejaw dobrej lub złej woli władcy, ale jako obowiązek Rzeczypospolitej wobec swych obrońców. Ten humanitarny nakaz zaczął realizować dopiero król Stefan Batory, szczególnie czuły na los rannego i chorego żołnierza.
Warto przy tym podkreślić, że Polska miała zawsze dzielnych żołnierzy. Młodzież szlachecka przez długie stulecia do obowiązków rycerskich przygotowywała się od pacholęctwa na dworach książęcych, w obozach wojennych i na polach bitewnych. Od najmłodszych lat uczono jazdy konnej, fechtunku, pływania, strzelania z łuku i broni palnej. Umiłowaną rozrywką młodzieży były turnieje, polowania, zawody. Nabywane tą drogą sprawności wyróżniały Polaków wśród innych narodów dziarskością, bojowością i zdrowiem. Sławę tę ugruntowały wielkie sukcesy wojenne pod Legnicą, Wrocławiem, Grunwaldem, Kłuszynem, Kirholmem, Chocimiem i Wiedniem.
W XVIII wieku nastąpił upadek gospodarczy państwa, a wraz z nim jego siły zbrojnej. Tragiczne w skutkach rządy Sasów wywarły swoje piętno na postawach młodzieży szlacheckiej. Na Polskę nadciągnęły dni klęski i rozgromu. Stanęliśmy w obliczy niewoli narodowej, która trwała przez 123 lata.


doc. dr hab. Witold LISOWSKI
Ryciny z archiwum autora.

"Skalpel" 2006/02 (marzec-kwiecień) - pismo Wojskowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
Wydawca: Wojskowa Izba Lekarska w Warszawie.
Dla członków izby lekarskiej bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004  
Redaktor: serwis@wil.oil.org.pl  
Data utworzenia: 2006-02-28