![]() |
Fot. M. Dzierżanowski Październik 2008 r. Rektor Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych im. Jerzego Giedroycia w Warszawie, prof. dr hab. Waldemar J. Dziak składa podziękowanie dr. Leszkowi Okuliczowi za wieloletnią współpracę z uczelnią z okazji 15-lecia istnienia szkoły. Dr Okulicz do końca życia był lekarzem uczelnianym WSKiMS, przyjmował też pacjentów na swojej ukochanej Pradze. Dr Leszek OKULICZ (1928-2009) 12 lutego 2009 r. zmarł wieloletni pracownik i zastępca dyrektora ds. medycznych Szpitala Praskiego p.w. Przemienienia Pańskiego, dr Leszek Okulicz. Studia medyczne rozpoczął w 1947 r. na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego Po dyplomie (1952) pracował w Państwowym Zakładzie Higieny. Ze służbą zdrowia dzielnicy Praga Północ i Szpitalem Praskim związał się na stałe w 1954 r., po odbyciu służby wojskowej w Korpusie Oficerów Służby Zdrowia. Najpierw był lekarzem rejonowym, a od 1955 r. etatowym asystentem w II Oddziale Chorób Wewnętrznych. Systematycznie uzupełniał swoje wykształcenie zawodowe, zdając egzaminy specjalizacyjne: II stopnia w zakresie chorób wewnętrznych (1965) oraz w zakresie organizacji ochrony zdrowia i medycyny społecznej (1976). W latach 1978-1979 kończy Centralne Zaoczne Studia Prawne dla lekarzy w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego. Od 1973 r. aż do przejścia na emeryturę w 1998 roku pełnił funkcję zastępcy dyrektora ZOZ Praga Północ ds. medycznych, pracując jednocześnie jako lekarz internista. W uznaniu za pracę otrzymał Złoty Krzyż Zasługi, Odznakę Tysiąclecia, Odznakę za Wzorową Pracę w Służbie Zdrowia. Przez wszystkie te lata był przyjacielem, opiekunem i przewodnikiem pracowników Szpitala Praskiego. Był lekarzem, który znał każdy problem i każdy zakątek naszego szpitala. Lekarzem, który swoją niezwykłą osobowością stwarzał w szpitalu atmosferę spokoju i zaufania, a były to czasem lata niezwykle trudne. Uważał pełne oddanie choremu i cierpiącemu człowiekowi za fakt naturalny, niewymagający żadnego wyróżnienia. Miał w sobie, w sposobie bycia, w sposobie odnoszenia się do innych, samą kulturę i dobro. Całkowicie panował nad swoją rolą zawodową i społeczną, którą obrał i którą los Mu wyznaczył. Nigdy nie widziałem go bezradnego, nigdy nie widziałem go zagniewanego. Jednocześnie był w swoim działaniu niezwykle skuteczny. Był człowiekiem niezwykłej szlachetności i takim wśród nas pozostanie. Odszedł otoczony powszechnym szacunkiem i przyjaźnią. Andrzej Kidawa Doktor Leszek Okulicz był wspaniałym, ciepłym Tatą nie tylko dla ukochanej córki Ani, ale i dla nas, jej przyjaciół z lat studenckich. W bardzo trudnych chwilach wspierał także mnie i moich najbliższych. Dziękuję. Ewa Gwiazdowicz ***
Dr Cezary Krzysztof WÓJCICKI (1961-2008) 9 grudnia 2008 r. na Cmentarzu Bródnowskim dr. Cezarego Krzysztofa Wójcickiego pożegnali rodzina, przyjaciele i współpracownicy. Był lekarzem - przyjacielem ludzi. Urodził się 9 czerwca 1961 r. w Warszawie. Tutaj spędził całe swoje życie, od urodzenia do przedwczesnej śmierci. Tu mieszkał, uczył się, tu w 1979 r. rozpoczął studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej. W 1985 r., po uzyskaniu dyplomu lekarza, rozpoczął pierwszą pracę, jako stażysta, w Instytucie Transplantologii. Następnie w Zakładzie Medycyny Nuklearnej Akademii Medycznej i w Szpitalu Bródnowskim szkolił się i zdobywał kolejne certyfikaty w zakresie diagnostyki USG i medycyny nuklearnej. Z ciekawością zapoznawał się z nowymi możliwościami aparatury stosowanej do badań. Zainteresowania naukowe realizował w zakładach warszawskiej AM. Równocześnie wykorzystywał swoją wiedzę i doświadczenie w praktyce lekarskiej w ZPZL Warszawa-Wola, a potem SZPZLO Warszawa-Mokotów. Chciał i umiał rozmawiać z pacjentami, potrafił im zrozumiale przedstawić diagnozę i sposoby leczenia oraz wytłumaczyć mechanizm choroby. Był lekarzem - przyjacielem ludzi: pacjentów, kolegów lekarzy, pielęgniarek, wszystkich współpracowników. Zawsze chętnie włączał się w mozolne budowanie rozpoznań, bezinteresownie pomagał proszącym go o konsultacje lekarzom klinicystom. Pierwszą wielką pasją dr. Wójcickiego była medycyna, której poświęcił całe swoje życie. Jego druga pasja to muzyka. Jako chłopiec śpiewał w chórze "Lutnia". Następnie założył z kolegami własny zespół. Grał na gitarze i na fortepianie, sam komponował, m.in. melodie do wierszy Baczyńskiego. Słuchał muzyki poważnej - Bacha i Mozarta, Chopina i Brahmsa, ale także utworów w wykonaniu Streisand, Claptona i "Bee Gees". W wolnym czasie z zapałem uczył się języków obcych i ujarzmiał komputery. Dr Cezary Wójcicki zmarł - po krótkiej, ale ciężkiej chorobie - 30 listopada 2008 r. W pamięci wszystkich, którzy Go znali, pozostanie jako szczery i życzliwy człowiek, sumienny i odpowiedzialny pracownik. Odszedł w wieku zaledwie 47 lat, pozostawiając owdowiałą wcześniej Matkę. Gdyby nie przedwczesna śmierć, mógłby jeszcze wiele dobrego dokonać. Halina Makowska, Danuta Wójcicka, Anna Chojnacka ***
Dr Zofia PATERKOWSKA (1932-2008) Ze smutkiem zawiadamiamy, że zmarła nasza Koleżanka - Zofia Paterkowska, z domu Świderska, lekarz dentysta. Urodziła się 11 maja 1932 r. w Bodzentynie. Absolwentka Oddziału Stomatologicznego AM w Krakowie (1955-1956). Przez 25 lat pracowała w Radomiu: jako lekarz dentysta w Szkole Pedagogicznej, następnie w Przychodni WZCS oraz Przemysłowej Służbie Zdrowia, w Przychodni Międzyzakładowej "Budowlanych". Prowadziła również prywatną praktykę lekarsko-dentystyczną przy ul. Żeromskiego 77. Zarówno w opinii pacjentów, jak i pracodawców była bardzo dobrym lekarzem dentystą. Jako sumienny, wzorowy pracownik została uhonorowana licznymi dyplomami i nagrodami przyznanymi przez Radę Zdrowia przy RPB. W 1981 r. wyjechała do Szwecji, później do Kanady, zamieszkała w Toronto. Po licznych kursach i szkoleniach dentystycznych w Kanadzie kontynuowała swoją pracę zawodową. Udzielała pomocy lekarsko-dentystycznej miejscowym pacjentom oraz emigrantom z Polski. W 2005 r. zachorowała. Zmagała się ze swoją chorobą przez 3 lata, cierpliwie znosząc trudy leczenia (chemia i naświetlania). Zmarła 14 września 2008 r. w Toronto, gdzie została pochowana obok męża. Zosia była osobą miłą, pogodną, towarzyską, ciekawą świata, jak również bardzo pracowitą, oddaną pacjentom i rodzinie. Pozostawiła w żałobie dwoje dzieci i troje wnuków. Żegnamy Ją z wielkim żalem. Cześć Jej pamięci! W imieniu przyjaciół, koleżanek i kolegów Barbara Witucka ***
Dr Teresa WALEWSKA W Wigilię Bożego Narodzenia 2008 r. w swoim rodzinnym mieście, Radomsku, zmarła nasza Koleżanka - Teresa Walewska, lekarz dentysta. Całe swoje życie poświęciła pracy zawodowej. Była świetnym fachowcem - uczciwa, cierpliwa, pracowita i utalentowana. Ponieważ nie założyła rodziny, była często powoływana do pracy w wojsku. Wkrótce awansowała na kapitana WP. W Reszlu odbyła praktykę zawodową - na Mazurach, które kochała. Ale już po dyplomie, w 1955 r., powróciła do Radomska, gdzie przebywała do końca swoich dni. Była godnym przykładem do naśladowania. Cześć Jej pamięci! Byłe koleżanki współlokatorki z akademika: Jadwiga Grabowiec-Słotwińska, Alina Sokołowska-Hoffman |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2004
Redaktor:
puls@warszawa.oil.org.pl
Data utworzenia: 2009-05-14