![]() |
Nagrody rozdane W Klubie Lekarza przy ul. Raszyńskiej 54 odbyło się uroczyste wręczenie nagród laureatom Konkursu Poetyckiego dla Lekarzy. Pierwsza nagroda - dofinansowanie tomiku wierszy, ufundowana przez OIL w Warszawie - przypadła w udziale Pawłowi Grabowskiemu. Wszyscy laureaci otrzymali nagrody rzeczowe, w tym prace rysunkowe Jolanty Zaręby-Wronkowskiej z cyklu "Wariacje na temat twarzy", wystawiane w Filharmonii Narodowej. Miłą niespodzianką dla laureatów były litografie podarowane przez grafików z Doświadczalnej Pracowni Litograficznej przy ul. Obrońców 28. Uroczystość uświetniła swoim śpiewem Izabella Filipek. Maria ŻYWICKA-LUCKNER Przedstawiamy nieprezentowane jeszcze w "Pulsie" nagrodzone wiersze (wyróżnienia) uczestników konkursu: Pora owocowania zbudowałam cię z półcieni z półcienia i przestrzeni ciasnej poro owocowania promień nie był spoiwem stąd aniś jasna ani żarliwa Wiesława GRABOWSKA Księdzu poecie Janowi Twardowskiemu - poświęcam Zdjąłeś plecak nadziei na upragnioną wolność Nie podniosłeś głowy ku zadymionemu niebu rozdartemu skrzydłami jastrzębi Luftwaffe Czułeś niszczące języki ognia rosnącego w znużonych źrenicach i swąd palących się ciał Patrzyłeś w oczy popalonych domów Widziałeś kikuty drzew spalonych zlepione śliną oszalałych ptaków oskarżających ogień Oglądałeś szkarłatne róże w ustach POWSTAŃCÓW Zawsze pamiętałeś miejsca znaczone krwią Zawierzyłeś Maryi gdy zostałeś raniony miałeś w kenkarcie Jej obrazek - nadzieję L i t o ś ć uśmiechnęła się z zadowolenia że oprawca to spostrzegł i nie dobił rannego co z reguły czynił Spotkały się Wasze oczy Oprawca odszedł z niepełną duszą grzechów Wierna rozdartemu niebu warszawska WOLA stała się czarnym pustym konfesjonałem wiary Dziś nie chce wyrzucić zegara czasu bo wciąż zapala znicze pamięci Oczy swe oddaje niebu. Jerzy KALIŃSKI ***
W Aninie z ksiedzem Janem 28 maja 2007 r. Anin przy Niemodlińskiej rozbrzmiewał Twardowską poezją - ruszyły piegowate biedronki, zapachniało dziecięcą prostotą wierszy księdza uśmiechniętego do świata. Taras domu dr Aldony Kraus - ten, który przez lata gościł poetę Jana Twardowskiego - dziś odegrał rolę wielkiej sceny teatralnej: dla recytujących, śpiewających, tańczących. Początkowo mogło się wydawać, że mistrz słonecznego słowa jak zwykle zjechał do Anina na wakacje. Za moment jednak z całej uroczystości wyraźnie wynikł fakt dorocznego hołdu, który lubianemu poecie składa anińska społeczność, zmobilizowana przez Aldonę Kraus. Kamień upamiętniający te księżowskie wakacje tonął w kwiatach, a wzruszeni ludzie słuchali występów młodzieży, przemówień przedstawicieli samorządu dzielnicy i miasta. Recytowali aktorzy, śpiewała Sława Przybylska, a nad całością czuwała gospodyni tego gościnnego domu. Było dużo pięknych myśli i czułych słów... aby "biedronkę zakryć ręką" i cieszyć się światem danym nam dla tej właśnie radości. Jolanta ZARĘBA-WRONKOWSKA |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2004
Redaktor:
puls@warszawa.oil.org.pl
Data utworzenia: 2007-09-13