![]() |
Na jakim etapie jest reforma
Kto odpowiada za długi szpitali? Czy dyrektorzy? Między innymi tak, w znacznej części (...). Zdaję sobie sprawę z tego, że są również przyczyny obiektywne: taki a nie inny kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, wysokość wyceny procedur medycznych przez NFZ, a przede wszystkim - czy szpital dostaje tyle pieniędzy, ile jest w stanie rzeczywiście zagospodarować, i czy cały wysiłek szpitala skierowany na leczenie jest rzeczywiście finansowany z tych pieniędzy. (...) Czy 150 mln zł dodatkowych pieniędzy z budżetu państwa na ten rok rozwiąże problemy szpitali? Nie. Nie ma możliwości, żeby rozwiązało, bo jest to za mała suma w porównaniu z zadłużeniem, które wynosi blisko 4 mld zł. Zadłużenie - 4 mld, środki - 150 mln. Nie wystarczy. Czy będą podwyżki? Nie będzie ich, bo jak mogą być? Mamy problem z upadającymi szpitalami, z brakiem środków na upadające szpitale. (...) Na jakim etapie jest reforma? (...) Uruchomienie systemu ratownictwa medycznego - został uruchomiony; przygotowanie ustawy, która powoduje, że firmy ubezpieczeniowe będą płacić za leczenie chorych po wypadkach drogowych - jej projekt jest aktualnie w Sejmie; i przygotowanie ustawy określającej sieć szpitali, która jest kardynalną ustawą reformującą system szpitalnictwa w Polsce, o której mówiłem bardzo wyraźnie, że będzie przedstawiona w grudniu - jej projekt został w grudniu przedstawiony. Dotrzymałem słowa. W tym roku w czerwcu, od początku to mówiłem, będzie przedstawiony koszyk gwarantowanych świadczeń. Jest powołany w tej chwili zespół, który ma opracować zasady przekazania pieniędzy z ZUS-u do NFZ. To wszystko się dzieje. Czy wcześniej to można było zrobić? Nie można było tego zrobić. (...) Jeżeli chodzi o sprawę podwyżki płac w przyszłym roku, to tak, regulacje są potrzebne, żeby przedłużyć działanie ustawy na przyszły rok, i taka niewielka ustawa będzie musiała powstać. (...) Jaki jest mój stosunek do propozycji Rzecznika Praw Obywatelskich? (...) Propozycje rzecznika są bardzo proste: trzeba sięgnąć do kieszeni każdego obywatela. I tutaj jest niezgodność pomiędzy mną a nim. Uważam, że można sięgnąć do kieszeni ludzi posiadających pieniądze, a więc wprowadzić dodatkowe ubezpieczenia, natomiast na propozycję sięgnięcia do kieszeni każdego obywatela mówię: nie. Ludzie są za biedni w Polsce, żeby każdy mógł wpłacać tego typu środki. (...) 34 pos. Sejmu, 15 lutego 2007 r. Na podstawie stenogramu Sejmu oprac. eg |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2004
Redaktor:
puls@warszawa.oil.org.pl
Data utworzenia: 2007-04-06