![]() |
Różnice między słownictwem specjalistycznym (zawodowym) a ogólnym zawsze sprawiają pewną trudność, ponieważ używane w wypowiedziach wyrazy, wyrażenia i zwroty musimy dostosowywać do konkretnej sytuacji. Niektóre słowa zupełnie inaczej są rozumiane przez lekarza i inaczej przez laika. Lekarz jest zmuszony do dokładności w wypowiadaniu kwestii, ten drugi będzie raczej skłonny przydawać wyrazom znaczenia ogólniejsze, szersze, bo tak jest łatwiej, a precyzja go nie obowiązuje. Dotyczy to choćby pojęć anatomicznych. Kiedy mowa o szczęce lub żuchwie, pacjent musi precyzować za pomocą przymiotników (dolny, górny), natomiast lekarz wyraźnie odróżnia szczękę (górną) i żuchwę (dolną, jedyną ruchomą kość czaszki, tę żującą). Wyrazy szczęka i żuchwa w języku ogólnym są dwuznaczne, ale ogółowi to wcale nie przeszkadza. Lekarzowi bardzo. Różnica między znaczeniami tych wyrazów w języku fachowym utrwaliła się w połowie XX wieku.Rozbieżności słownictwa uwidocznia Samuel Bogumił Linde (1771-1847) w "Słowniku języka polskiego" (1812). Powołując się na prace zoologiczne, tak pisze np. o pojęciu "ręka": "Ręka człowiecza (...) złożona jest z łopatek, barków, łokciów, zakończona łapą pięć palczystą albo właściwą ręką". Określenie "właściwa" jest tu kluczem do rozróżniania pojęć ogólnych (literackich) i szczegółowych (anatomicznych). Jan Kochanowski mógł w wierszu pisać o ręce ogólnie: "od pachy po łokcie", bo nic go nie zmuszało do używania rzeczowników adekwatnych anatomicznie. Lekarza zmusza. Gdybyśmy na to "nazewnictwo" spojrzeli z pozycji zawodowej, powiedzielibyśmy, że poecie chodziło o ramię. Ogólne zaś ramię to po lekarsku bark, a ogólna ręka to kończyna górna. Jeszcze ciekawsze jest rozróżnianie ręki i dłoni. Ten sam Linde pisze najpierw ogólnie: "Dłoń - ręka od junktury [nadgarstka] do końca palców", ale zaraz uściśla: "Dłoń (...) zwyczajnie znaczy samę wewnętrzną część ręki, spodnią (...) Ręka dzieli się na grzbiet lub część zewnętrzną i na dłoń lub część wewnętrzną". Andrzej Bańkowski podaje, że wyraz dłoń pierwotnie znaczył płaszczyzna (ręki), która obejmuje dłuto. Różnica między ręką i dłonią w języku ogólnym była wyraźna jeszcze pod koniec XIX w. Zaczęła się zacierać między innymi w związkach frazeologicznych, zamiennie używających ręki i dłoni, np.: "mieć coś w dłoni - mieć coś w ręku"; "dłonią w dłoń - ręka w rękę"; "z dłoni do dłoni - z ręki do ręki". Jeśli rozmawiamy z pacjentem, o ręce możemy mówić dłoń, o barku - ramię, o kończynie górnej - ręka, ale w artykule naukowym czy przy stole operacyjnym taka dowolność jest już niedopuszczalna, bo zaburza biologiczny sens komunikatu. Ü Piotr Müldner-Nieckowski e-mail: pmuldner@bibl.amwaw.edu.pl |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2004
Redaktor:
puls@warszawa.oil.org.pl
Data utworzenia: 2006-11-09