![]() |
Choć eksperci są zgodni co do tego, że u podłoża autyzmu leżą nieprawidłowości genetyczne, okazuje się, że duże znaczenie może mieć też wpływ środowiska, a konkretnie - użycie fosforanów, które wchodzą m.in. w skład środków owadobójczych. Jak się okazuje, związki te wpływają na aktywność paraoksonazy - enzymu biorącego udział w niektórych procesach nerwowych. Antonio Persico z Universitá di Roma zauważył, że rozkład przypadków autyzmu nie jest równomierny; więcej jest ich np. w Stanach Zjednoczonych, a prawie wcale nie pojawiają się we Włoszech. To wskazywałoby na istnienie jakiegoś czynnika środowiskowego, który wyzwala chorobę u osób podatnych genetycznie. Zdaniem badacza, są nim właśnie organiczne fosforany, których nadmiar w środowisku zużywa dostępne zasoby paraoksonazy. Zamiast chronić rozwijający się mózg musi ona neutralizować toksyczne opary. Tymczasem inni badacze dostarczają dowodów na wrodzone predyspozycje do tego schorzenia. Naukowcy z University of Wisconsin wykryli np., że bracia chorych z autyzmem mają tak samo zmienioną strukturę ciał migdałowatych odpowiedzialnych za kontrolowanie emocji. Skoro mimo to nie wykazywali oni zachowań autystycznych, świadczy to o tym, że mózg potrafi w jakiś sposób kompensować genetyczne niedoskonałości swej budowy. Z kolei eksperymenty na Vanderbilt University pozwoliły zidentyfikować 19 rzadkich mutacji w genie transportera serotoniny (SERT), które zwiększają ryzyko autyzmu. Co ciekawe, tylko 4 z tych mutacji występowały w regionach kodujących, zaś ich obecność wiązała się ze sztywnymi zachowaniami typu obsesyjno-kompulsywnego. SERT jest obecny na chromosomie 17, zaś jego funkcją jest regulacja stężenia serotoniny w mózgu. Wiadomo, że ok. 25% chorych ma podwyższony poziom tej substancji we krwi. U tej grupy pacjentów podawanie selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) skutecznie łagodziło objawy choroby. Być może w przyszłości dzieci można będzie testować pod kątem posiadania takich mutacji, podobnie jak dziś testuje się je pod kątem mukowiscydozy. Zwłaszcza że, jak wynika z danych eksperymentalnych, im wcześniej (najlepiej przed ukończeniem 3. r. ż.) rozpozna się autyzm i zacznie go leczyć, tym lepsze osiąga się rezultaty. Ü mtz |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2004
Redaktor:
puls@warszawa.oil.org.pl
Data utworzenia: 2006-09-18