![]() |
Kolumnę redaguje Mirosław Wąsik Wspólny protest Lekarze z dwóch największych szpitali w regionie radomskim przyłączyli się do ogólnopolskiej akcji protestacyjnej w sprawie podwyżki wynagrodzeń. Decyzja w tej sprawie zapadła na przełomie lutego i marca w czasie spotkania medyków Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu i Radomskiego Szpitala Specjalistycznego. Jak poinformował przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy RSzS Jacek Warso, uczestnicy spotkania uznali, że organizowanie odrębnego, lokalnego protestu nie odniesie spodziewanego skutku i dlatego postanowili przyłączyć się do skoordynowanej, ogólnopolskiej akcji. Protest będzie polegał na jednoczesnym wykorzystaniu przez grupę osób prawa do wolnych dni. W tym czasie opiekę medyczną w szpitalach będą sprawować tylko lekarze dyżurni. Postulaty nie dziwią dyrektora RSzS Andrzeja Cieślika. - Lekarze zarabiają za mało, a przecież wykonują bardzo odpowiedzialną pracę. Popieram zgłaszane żądania - mówi. Dyrektor nie widzi jednak możliwości szybkich i znaczących podwyżek płac w RSzS, przynajmniej dopóki szpital miejski nie pozbędzie się zaległego zadłużenia. Optymistyczne prognozy wskazują, że może to nastąpić w 2007 r. Ortopedzi dalej negocjują Po kilku miesiącach bezowocnych rozmów w sprawie podwyżek płac ortopedzi z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu zdecydowali się na zaostrzenie formy dochodzenia swoich racji - wypowiadanie umowy o pracę. W kolejnych turach negocjacji ortopedzi ustalają z przedstawicielami dyrekcji księgowe koszty zatrudnienia medyków i ewentualne konsekwencje wprowadzenia zmian organizacyjnych. Poparcie dla starań ortopedów zgłaszają lekarze z innych oddziałów. Pomysł przejścia na kontraktowy system zatrudnienia podoba się także medykom z Radomskiego Szpitala Specjalistycznego. Wsparcie deklaruje również radomski samorząd lekarski. Wątpliwości zgłasza natomiast dyrektor Pacholczak. Jej zdaniem, spełnienie postulatów spowodowałoby wzrost zatrudnienia na oddziale o 5 osób. Tymczasem szpital nie ma pieniędzy na tak duży wzrost kosztów. Konflikt w Lipsku Czy zakład opieki długoterminowej w Lipsku pozostanie samodzielną jednostką? Sprzeciwiający się przyłączeniu do miejscowego szpitala dyrektor placówki Janusz Chmielnicki stracił stanowisko. Jego miejsce zajęła szefowa szpitala Leokadia Dąbrowska, autorka wniosku do władz powiatowych o połączenie obu lecznic. Niechęć Janusza Chmielnickiego do proponowanych zmian organizacyjnych wynika z obawy o los kadry zatrudnionej w zakładzie. Zdaniem dotychczasowego dyrektora, wydolna finansowo placówka poniesie część obciążeń borykającego się z zadłużeniem szpitala, a konsekwencją przeobrażeń mogą być zwolnienia wśród personelu zakładu opieki długoterminowej. Jego pracownicy w liście otwartym do władz powiatowych Lipska protestują przeciwko proponowanym rozwiązaniom. O dalszych losach powiatowej służby zdrowia zadecydują władze samorządowe. Zmiany personalne Dr Zenon Michalak kieruje oddziałem ginekologiczno-położniczym w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym. Funkcję p.o. będzie sprawował do czasu rozstrzygnięcia konkursu na stanowisko ordynatora. Nastąpi to prawdopodobnie w kwietniu br. Dotychczasowy ordynator dr Jacek Nita w związku z upływem kadencji musiał (zgodnie z decyzją dyrektora RSzS Andrzeja Cieślika) opuścić zajmowane stanowisko i otrzymał propozycję dalszej pracy w oddziale na stanowisku starszego asystenta. Dr Nita twierdzi, że z racji sprawowania mandatu radnego Rady Miejskiej w Radomiu zmiana angażu powinna zostać zaakceptowana przez RM. Innego zdania jest dyrektor Cieślik, który przekonuje, że obowiązek uzyskania akceptacji Rady Miejskiej dotyczy tylko sytuacji zwalniania pracownika, a nie zmiany stanowiska po upływie kadencji. Dr Michalak był dotychczas z-cą ordynatora, a wcześniej ordynatorem oddziału ginekologiczno-położniczego RSzS. Ü |
Wstecz
W górę ekranu
Copyright (c) 2004
Redaktor:
puls@warszawa.oil.org.pl
Data utworzenia: 2006-04-12