Strona główna Meritum


Aktualny numer
Przegląd numerów Meritum
Przegląd tematyczny
Prawo (uchwały, apele)
Praca dla lekarzy
Komunikaty KPOIL
Z żałobnej karty
Szukaj w Meritum
Redakcja Magazynu Meritum


   

Strona istnieje od 1 stycznia 2002r.
Odwiedzana licznik razy.


    *** GRUDZIĄDZ   ***   TORUŃ   *** WŁOCŁAWEK  ***
Medyczne aspekty bitwy o Monte Cassino
Historia Medycyny

    O tej bitwie, będącej najkrwawszą w kampanii włoskiej i jedną z pięciu decydujących działań strategicznych podczas II wojny światowej, obok bitwy o Anglię, pod El Alamein, pod Stalingradem, i w Normandii, napisano już bardzo wiele i to w różnych językach świata. Jednak tematyka medyczna, poza pracami czysto specjalistycznymi, rzadko była przedstawiana szerszemu ogółowi.
    Należy więc, z okazji zbliżającej się w nadchodzącym roku 65. rocznicy, spojrzeć na nią okiem polskiego lekarza wojskowego. m.in. ppor. lek. Alfonsa Wawrzyniaka (1914 - 2007), dowódcy plutonu 2. VI Kresowej Kompanii Sanitarnej II Korpusu Polskiego oraz por. Lek. Adama Majewskiego (1907 - 1979), kierownika Szpitala Wojskowego nr 4, uczestników tej bitwy. Wojskowa służba zdrowia rządzi się swoimi prawami, które, z zależności od aktualnej sytuacji militarnej oraz technicznej, ulegają nieustannym stosownym zmianom. Dlatego wiele dziedzin nauki, już w czasie pokoju jest, nie bez słuszności, przedmiotem zainteresowania wywiadu wojskowego.
    Medycyna wojskowa w warunkach wojennych jest nastawiona przede wszystkim na masowość zachorowań, głównie chirurgicznych, ale i zakaźnych (nie tylko broń biologiczna), toksycznych (broń chemiczna), radiologicznych (broń jądrowa) oraz inne rzadsze i bardziej banalne, ale nie mniej dokuczliwe i wymagające leczenia, jak np. angina, bóle zębów itp. Dlatego podstawą każdej wojskowej doktryny opieki zdrowotnej jest jej absolutne zdyscyplinowanie oraz etapowość. Dyscyplina z góry ustala ścisłe wskazówki postępowania medycznego w każdym konkretnym przypadku chorobowym podług obowiązujących zasad, na przykład gdzie, kto i kiedy ma założyć opatrunek, czy podać środek przeciwbólowy. W warunkach masowych zachorowań i jednocześnie działań bojowych nie ma bowiem czasu i możliwości na akademickie dysputy. Natomiast rodzaj udzielonej pomocy medycznej uzależniony jest od poszczególnych etapów, przez które każdy potrzebujący opieki medycznej przechodzi. Etap I to samopomoc (założenie własnego opatrunku przez rannego), II to pierwsza pomoc przedlekarska (poprawienie opatrunku przez sanitariusza, założenie unieruchomienia na złamanie, podanie środka przeciwbólowego), III to pierwsza pomoc lekarska (w szpitalu polowym doraźne amputacje, nastawianie złamań, drenaż opłucnej, kroplówki dożylne i ostateczne leczenie lub przesłanie do specjalistów) oraz IV to pomoc specjalistyczna w Szpitalach Wojennych na głębokich tyłach.
    W taki też sposób postępowano w bitwie o Monte Cassino, ale specyfika górskiego terenu i jego silne ufortyfikowanie betonowymi bunkrami oraz gęste zaminowanie sprawiały dodatkowe trudności dla ekip medycznych. i zmuszały do pewnych niezbędnych modyfikacji. Gdy na przykład w nocy z 11 na 12 V 1944 r. rozpoczął natarcie II Polski Korpusu na klasztor Monte Cassino, dr A. Wawrzyniak należał do obsady Wysuniętego Punktu Opatrunkowego (zmodyfikowany II etap). Punkt ten, zorganizowano w zrujnowanym domku u podnóża tej góry w tzw. "dolinie śmierci"; całkowicie zadymionej świecami dymnymi do tego stopnia, że dolina, jak opisuje M. Wańkowicz, wyglądała jak "micha nalana mlekiem': W ciągu całego 12 V podczas tego pierwszego natarcia, przez ten punkt przeszło w sumie ok. 500 poległych i rannych, co stanowiło ok. 40% stanu osobowego atakujących. Po tej przeszło dobowej morderczej akcji ekipa dr. A. Wawrzyniaka, krańcowo wyczerpana, została zluzowana przez 3. Pluton Sanitarny. To umieszczenie już na II etapie obsady lekarskiej było wymuszoną, zaistniałą sytuacją terenowo-strategiczną, nowością organizacyjną, A. Majewski wspomina także o powoływaniu czołówek chirurgicznych, dysponujących samochodem z pełnym wyposażeniem, mogącym rozwinąć w każdym miejscu 2 sale operacyjne oświetlane lampami elektrycznymi z własnego agregatu, z dwoma lekarzami (chirurg i anestezjolog) oraz ok. 10 podoficerami i szeregowymi sanitarnymi. Korzystano także z naj nowszych osiągnięć medycyny. Do nich należały przede wszystkim środki dosyć skutecznie zwalczające wstrząs pourazowy i bakteryjny: penicylina, (podawana w sposób utajniony już od 1942 r. miejscowo, domięśniowo i dożylnie). szerokie stosowanie środków krwiozastępczych (sucha plazma), a nawet w wyjątkowych przypadkach krwi oraz morfina w postaci łatwej do podawania.
    Ten znany silny środek przeciwbólowy posiadano w małych tubkach metalowych z jałową igłą, co niesłychanie ułatwiało jej masowe i częste stosowanie w każdych warunkach polowych. Z taką postacią morfiny spotkałem się w 1952 r., kiedy to moja ciocia Bronisława c., umierająca na raka sutka, korzystała z tego rodzaju środka przeciwbólowego, pochodzącego z darów UNNRA, w dawce 18 grana (7 mg). Już na III etapie postępowania medycznego, poza wymienionymi czynnościami, działał psycholog, mogący w wielu wypadkach skutecznie wyprowadzić z ciężkiego stresu żołnierzy, którzy po "chrzcie bojowym" usiłowali popełnić samobójstwo lub dezercję. W ten sposób, w przeciwieństwie do Wehrmachtu i Armii Czerwonej, prawie nigdy nie wykonywano w armiach alianckich egzekucji za dezercję, a wyleczonych żołnierzy można było w większości przypadku skierować ponownie na linię frontu. Wreszcie dysponując nadal licznym i sprawnym lotniczym transportem sanitarnym, alianckie szpitale polowe (etap III) mogły poważniejsze przypadki szybko i bezpiecznie przesyłać do pozafrontowych Szpitali Wojskowych (etap IV) na ostatecznie i wysoce specjalistyczne leczenie. Takim specjalistycznym Szpitalem Wojskowym nr 6 kierował w kampanii włoskiej od 1942 r. ppłk. lek. Tadeusz Sokołowski (1887 - 1965), a Szpitalem Wojskowym nr 4 por. lek. Donat Massalski (1905 1963).
    Zasadniczym celem służb medycznych na całym świecie w czasie wojny jest me tylko ratowanie życia i zdrowia żołnierzom, ale i przywrócenie im zdolności bojowych. Tak więc tego rodzaju postępowanie ma nie tylko wymiar humanitarny, ale i niestety militarny. Dlatego niszczenie celów opatrzonych znakiem Czerwonego Krzyża mimo istnienia różnych konwencji międzynarodowych, jest niestety z tego punktu widzenia uzasadnione.
    Wojska alianckie, dzięki sprawnej, doskonale zorganizowanej i wyposażonej w nowoczesne środki, służbom medycznym, miały w porównaniu z wojskami nieprzyjacielskimi, mały odsetek nieodwracalnych strat sanitarnych, czyli zabitych. Jeśli bowiem żołnierz aliancki nie poległ na polu bitewnym, wówczas miał ogromną szansę przeżyć, wyleczyć się, a w wielu wypadkach nawet powrócić w szeregi walczących. Według A. Majewskiego śmiertelność wśród rannych w kampanii włoskiej wynosiła zaledwie 4,3%!
    Na zakończenie pragnę jeszcze wymienić lekarzy związanych z naszym regionem, a ściślej z Toruniem, którzy w szeregach II Korpusu Polskiego, brali czynny udział m.in. w kampanii włoskiej, a w szczególności w bitwie o Monte Cassino. Jest to dr Adam Majewski, pracujący w poradni chirurgicznej i autor "Wojna, ludzie i medycyna'; dr Donat Massalski, ordynator oddz. Chirurgicznego Szpitala Miejskiego oraz przedwojenny ordynator oddz. Chirurgicznego 8. Wojskowego Szpitala Okręgowego płk. dr med. Tadeusz Sokołowski, późniejszy profesor Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, mój wykładowca chirurgii oraz niedoszły szef.
    Podczas opracowywania tego artykułu skorzystałem z referatu dr. A. Wawrzyniaka, którego wysłuchałem w dniu 12 XII 2003 r. na posiedzeniu Sekcji Historycznej PTL w Warszawie oraz Spisu fachowych pracowników Służby Zdrowia, Warszawa 1961, A. Majewskiego "Wojna, ludzie i medycyna"; Lublin 1969, "Zarysu dziejów chirurgii polskiej pod red. W. Noszczyka, Warszawa 1989, M. Wańkowicza, Bitwa o Monte Cassino, t. 3.,Warszawa 1947, Mariana Łysiaka, Chirurgia toruńska w zarysie, Toruń 2006 oraz z nekrologu dr. A. Wawrzyniaka. zamieszczonego na stronie internetowej Garnizonu Warszawskiego w 2008 r.

dr n. med. Tadeusz Rejmanowski

Meritum 2008 nr 3 - pismo Kujawsko-Pomorskiej Izby Lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Toruniu.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004  
Redaktor: meritum@kpoil.torun.pl  
Data utworzenia: 2008-07-28