Strona główna Meritum


Aktualny numer
Przegląd numerów Meritum
Przegląd tematyczny
Prawo (uchwały, apele)
Praca dla lekarzy
Komunikaty KPOIL
Z żałobnej karty
Szukaj w Meritum
Redakcja Magazynu Meritum


   

Strona istnieje od 1 stycznia 2002r.
Odwiedzana licznik razy.


    *** GRUDZIĄDZ   ***   TORUŃ   *** WŁOCŁAWEK  ***
Szpital Dobrego Pasterza
Historia medycyny

- o działalności opiekuńczej Zgromadzenia Sióstr Pasterek
      w Toruniu w okresie międzywojennym (1920 - 1939)


      Przełom XIX i XX w. obfitował, mimo braku niepodległości Polski, w powstawanie na jej obszarach nowych zgromadzeń zakonnych. Dotyczyło to przede wszystkim terenów zaborów rosyjskiego i austriackiego, gdzie powstało między innymi wiele honorackich zgromadzeń bezhabitowych. Znacznie gorzej było na terenie zaboru pruskiego. Tam od początku XIX wieku trwał proces stopniowego zamykania domów zakonnych, który swoje apogeum osiągnął w dobie walki z kościołem w czasie tzw. kulturkampfu.
      Jednemu z tych nielicznych zgromadzeń zakonnych, którym udało się powstać pod zaborem pruskim, było Zgromadzenie Sióstr Pasterek od Opatrzności Bożej. Jego geneza związana jest z życiem bł. Marii Karłowskiej. Urodziła się 4 września 1865 r. w majątku Słupówka (dziś Karłowo), pow. Szubin, woj. poznańskie, para.a Smogulec w diecezji gnieźnieńskiej. Była jedenastym i ostatnim dzieckiem wielkopolskiej rodziny ziemiańskiej, Mateusza i Eugenii z Dembińskich. W 1870 r. cała rodzina Marii przeprowadziła się do Poznania.
      Bezpośrednia geneza jej apostolatu, a następnie zgromadzenia, wiąże się z doświadczeniem przypadkowego spotkania z prostytutką. Było to w listopadzie 1892 r. Pewnego popołudnia Maria udała się do ubogiego mieszkania rodziny Grześkowiaków. Niestety, trudno jest dzisiaj ustalić adres tego mieszkania. Doszło tam do nieoczekiwanego spotkania z niejaką Franką, prostytutką. W jednym momencie dane było Marii zobaczyć cały tragizm życia dziewczyn i kobiet, które uprawiały nierząd. Konsekwencją tego pierwszego spotkania były następne. Wkrótce do Franki dołączyły inne dziewczyny. Kiedy Maria zauważyła, że chcą one odmienić swoje dotychczasowe życie, to umieszczała je w zakładach u sióstr szarytek czy elżbietanek. Wkrótce jednak okazało się, że chętnych jest znacznie więcej i brakuje miejsca, gdzie można by je umieścić w celu dalszej resocjalizacji i nauki jakiegoś zawodu.
      Już we wrześniu 1893 r. przygotowała pierwsze schronienie dla pięciu dziewczyn w mieszkaniu państwa Jaworskich. Klementyna Jaworska była bliską przyjaciółką Marii i w pełni popierała jej dzieło. Po kilku miesiącach to pierwsze "oratorium" zostało przeniesione do większego mieszkania przy ul. Szewskiej. Poświęcono je dnia 19 marca 1894 r. Schronienie, które o.arowała Maria dziewczętom, nie było dla nich tylko miejscem pracy, ale także i wychowania.
      Liczba wychowanek w zakładzie stale rosła. Kiedy urosła do liczby dwudziestu, było już całkowicie ciasno. Komisja sanitarna, która sprawowała z ramienia policji obyczajowej nadzór nad zakładem, nakazała Marii oddalić część podopiecznych i zakazała przyjmowania nowych. Do tego w marcu 1895 r. wygasła umowa o wynajem lokalu przy ul. Szewskiej. Sytuacja stała się tragiczna. I tu stał się swoisty cud. Podczas modlitwy w kościele do Marii podeszła hrabina Aniela Potulicka, która zaproponowała pomoc. Zakupiła we wsi Winiary, położonej około 3 km od Poznania, gospodarstwo liczące przeszło 4 ha. Po odremontowaniu zabudowań oraz skromnym umeblowaniu dnia 16 lipca 1895 r. nastąpiło procesjonalne przejście siedemnastu dziewcząt pod przewodnictwem Marii Karłowskiej do nowego domu. Tego samego dnia Maria przestała pracować zawodowo i poświęciła się całkowicie podjętemu dziełu. 29 września abp Florian Stablewski dokonał poświęcenia domu i kaplicy.
      Wokół Marii Karłowskiej gromadziły się nie tylko dziewczęta potrzebujące pomocy, ale także osoby, które identyfikowały się z jej apostolatem oraz wizją jego rozwoju. W ten sposób zaczęły powstawać zaczątki przyszłego zgromadzenia. W 1896 r. Maria włożyła habit zakonny, a wkrótce po niej pierwsze siostry. W 1902 r. złożyła w konfesjonale wraz z pierwszymi siostrami prywatne śluby wieczyste, dodając jako czwarty ślub poświęcenia się pracy nad osobami zagubionymi moralnie. W 1906 r. powstała pierwsza placówka poza zaborem pruskim w miejscowości Lublin-Wiktoryn. W 1909 r. zgromadzenie zakonne zostało zatwierdzone na prawie diecezjalnym. Następnym domem miała być fundacja toruńska.
      Toruń, podobnie jak Poznań, leżał do 1918 r. w granicach zaboru pruskiego. W zakresie moralności publicznej były tu podobne rozwiązania. Prostytucja była dozwolona, jednak pod warunkiem rejestracji tego procederu oraz regularnych badań lekarskich. Problemem, który pojawiał się z biegiem lat, były oczywiście kobiety zarażone chorobami wenerycznymi. Pozostał on także do rozwiązania po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.
      Dzięki zachowanym dokumentom możemy odtworzyć dokładnie genezę założenia fundacji sióstr pasterek w Toruniu. Jesienią 1919 r. przybył do Poznania dr Otton Steinborn, naczelny lekarz policyjny w Toruniu, który zaproponował siostrom przybycie do miasta Kopernika do pracy na oddziale dermatologicznym szpitala miejskiego. Dr Otton Steinborn umiał dla swoich planów zdobyć przychylność władz miasta. Zresztą problem opieki nad wenerycznie chorymi kobietami musiał być bardzo palący, ponieważ sam prezydent miasta Torunia, Bolesław Wolszlegier, przynaglał Matkę listem z dnia 27 sierpnia 1920 r.
      Aby erygować dom zakonny na terenie diecezji chełmińskiej, w skład której wchodziło miasto Toruń, potrzebna była zgoda biskupa ordynariusza, ówcześnie bpa Augustyna Rosentretera. Maria Karłowska wysłała więc list z taką prośbą w dniu 6 września 1920 r. Biskup chełmiński odpowiedział pozytywnie na jej prośbę.
      W ten sposób dnia 21 września 1920 r. dziewięć sióstr i dwie pielęgniarki wraz z przełożoną z Winiar, s. Bernardą Marchlewską, przybyły do Torunia i rozpoczął się nowy etap w historii zgromadzenia.
      Zaraz po przybyciu siostry rozpoczęły posługę w Szpitalu Miejskim, który mieścił się przy ul. Przedzamcze. Dla wenerycznie chorych kobiet wydzielono specjalny barak. Siostry zamieszkały w niewielkim budynku przy szpitalu. Wkrótce przybyła tu także założycielka zgromadzenia. Tak jak oczekiwano, oddziaływanie sióstr było nie tylko natury medycznej, ale także wychowawczej. W ciągu pierwszych trzech miesięcy obecności sióstr w szpitalu aż osiem wyleczonych pacjentek chciało zmienić swoje dotychczasowe życie. Jedyną możliwością pomocy w tym momencie było odesłanie ich do domu w Winiarach pod Poznaniem. Tylko tam mogły uczestniczyć w dalszym procesie wychowawczym.
      Mimo przychylności władz, organizacja domu zakonnego i prowadzenie działalności leczniczej przez siostry natra.ały na różne trudności. Rozpoczęło się od problemów lokalowych. Siostry przeniesiono z centrum miasta na peryferie, niedaleko dworca Toruń Mokre (obecnie Toruń Wschód), na ul. Wałdowską 25. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy u genezy zmiany miejsca leżały tylko trudności lokalowe przy szpitalu miejskim. Być może chodziło także o obecność samych sióstr w szpitalu. Niewątpliwie siostry otrzymały znacznie większy obiekt i samodzielność organizacyjną. Wojewódzki Urząd Zdrowia powołał do życia od dnia 21 listopada 1921 r. nową jednostkę medyczną w mieście: Wojewódzką Lecznicę Dobrego Pasterza.
      Mimo różnych trudności nie możemy mieć wątpliwości, że obecność sióstr w Toruniu spotkała się z ogólną akceptacją. Ilustracją tego niech będzie tekst zamieszczony w jednej z gazet toruńskich, który tak oddaje atmosferę towarzyszącą otwarciu nowego szpitala w mieście: Niepodobna nam w tej chwili rozpisać się szeroko, jakie może być i jakie jest znaczenie zakładów Dobrego Pasterza pod względem moralnym i fizycznym dla powojennego społeczeństwa. Dziś pragniemy jedynie podkreślić, że słusznie uczyniło województwo pomorskie, oddając pod opiekę czcigodnej matki generalnej Marii Karłowskiej lecznicę dla chorych wenerycznie kobiet w Toruniu. Uroczystość poświęcenia odbyła się w końcu listopada br. w obecności władz cywilnych i wojskowych przy udziale duchowieństwa i przedstawicieli społeczeństwa. Wszakże ogół rozumie, że wojna podkopała i moralność, i zdrowie, że jej skutki zagrażają zwyrodnieniem temu pokoleniu, które obecnie wstępuje w życie; że nakazem miłości bliźniego i nakazem rozsądku jest czuwać nad młodzieżą i ratować od zagłady zbłąkane dusze i chore ciała. "Dobry Pasterz" to synonim połączonych rozumnie trzech czynników: uzdrowienia fizycznego, dźwignięcia poziomu moralnego i nauczenia wartości pracy. Ile to wszystko wymaga zaparcia się siebie, poświęcenia w duchu Bożym i prawdziwej cnoty miłości, trudno pojąć ludziom, żyjącym w świecie egoistycznych pojęć i działań; łatwo zaś tym, którym kiedykolwiek dana była sposobność zetknięcia się z ogromem trudu i ofiary służebnic Dobrego Pasterza. Aktu poświęcenia lecznicy wojewódzkiej w Toruniu dokonał ks. dziekan Pełka, przemówiwszy wzniośle do obecnych w myśl tekstu ewangelicznego o Chrystusie miłosiernym; natomiast wojewoda Brejski podniósł ważność zakładu pod względem socjalnym, po czym zebrani obejrzeli gmach, urządzony doskonale, oraz prace pacjentek.
      Pierwszą przełożoną domu toruńskiego została s. Hieronima Rekowska. Jej zadaniem było między innymi prowadzenie formacji dla sióstr pielęgniarek. Problemy z funkcjonowaniem domu i szpitala, szczególnie te na polu finansowym, dotyczyły oprócz przełożonej s. Hieronimy, przede wszystkim s. Reginy Zaremby, która pełniła funkcje ekonomki domu.
      W codziennym funkcjonowaniu domu najtrudniejsze były jednak problemy finansowe. Tak wspomina je Helena Steinbornowa: Ówcześni ministrowie byli z zawodu lekarzami: dr Witold Choćko w ministerstwie w Warszawie, a dr Józef Wybicki minister byłej dzielnicy pruskiej. Tak jeden, jak i drugi, uznawał intencję dra Steinborna, obiecując finansowe poparcie. Tymczasem w roku 1921 zlikwidowano odrębne ministerstwo byłej dzielnicy pruskiej, a w Ministerstwie Zdrowia zabrakło funduszy. Powstała sytuacja nader trudna. Były już zobowiązania wobec miasta, wobec właściciela gmachu na Mokrem, były siostry i pacjentki, a dom, jak powyżej wspomniałam, bez sprzętu. W ostatniej chwili dr Wybicki (minister byłej dzielnicy pruskiej) uzyskał jeszcze jakiś fundusz w okresie likwidacji, a dr Choćko, Minister Zdrowia, w zamian za przewidywany fundusz z likwidujących się szpitali wojskowych, łóżka, pościel, część bielizny i sprzęt gospodarczy. W grudniu 1921 r. nastąpiło przeniesienie stacji na Mokre przy ulicy Wałdowskiej 25 (obecnie ul. M. Skłodowskiej- Curie 27/29). Otoczenie domu i sam dom wymagały remontu i gruntownego uporządkowania zachwaszczonego ogrodu. Wszystko robiły siostry własnymi siłami i przemyślną intuicją Matki Generalnej Marii Karłowskiej.
      Jak próbowano zaradzić tym trudnościom? Nim zgromadzenie przejęło dom na ul. Wałdowskiej, powołano do życia Pomorskie Towarzystwo Opieki Moralnej nad Dziewczętami i Kobietami. Organizacja ta uzyskała osobowość prawną dnia 21 października 1922 r. Członkami Towarzystwa byli między innymi: Helena i Otto Steinbornowie; dr Trzaska - ówczesny Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Zdrowia; ks. Stanisław Pełka - proboszcz parafii św. Jakuba w Toruniu, jednocześnie dziekan dekanatu toruńskiego; Józef Wybicki - Starosta Krajowy Pomorski. Jego głównym zadaniem było zbieranie funduszy na funkcjonowanie szpitala oraz samych sióstr pasterek w Toruniu. To właśnie dzięki pieniądzom zebranym przez Towarzystwo można było wynająć dom przy ul. Wałdowskiej 25 (obecnie obiekt Wojewódzkiego Ośrodka Lecznictwa Psychiatrycznego, ul. M. Skłodowskiej-Curie 27/29).
      Odpowiedzialność za opiekę medyczną w szpitalu była w rękach dra Steinborna. Natomiast pielęgnacja chorych, nadzór nad pracą i zachowaniem pacjentek, czynności gospodarcze oraz biurowe wewnątrz szpitala przejęły siostry pasterki. Trudności piętrzyły się nadal. W 1922 r. Ministerstwo Zdrowia odmówiło uznania szpitala za instytucję państwową i cofnęło dotacje. Na skutek trudności finansowych w listopadzie 1928 r. Towarzystwo zostało rozwiązane, a szpital przeszedł na własność Zgromadzenia Sióstr Pasterek. Podstawę materialną bytu sióstr stanowił dochód z opłat za leczenie i utrzymanie chorych. W marcu 1929 r. Pomorski Wojewódzki Urząd Zdrowia wyznaczył stawkę za dobę w wysokości 6 zł. Dnia 31 stycznia 1930 r. Izba Wojewódzka zmieniła dotychczasowa nazwę szpitala na Szpital Dobrego Pasterza. Jednocześnie wojewoda pomorski zatwierdził statut i regulamin szpitala.

Waldemar Rozynowski

(Referat wygłoszony na zebraniu Komisji Historycznej
KPOIL w Toruniu w dniu 17.11.2004 r.)

Meritum 1/2005 - pismo Pomorsko-Kujawskiej Izby Lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Toruniu.
Dla członków izby lekarskiej bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004  
Redaktor: meritum@kpoil.torun.pl  
Data utworzenia: 2005-02-14