Strona główna OIL

   


 
O wrażeniach ze współpracy z Unią Pisarzy Medyków
opowiada Eugeniusz Kabatc

pisarz, tlumacz literatury wioskiej, wiceprezes Sekcji Polskiej Stowarzyszenia Kultury Europejskiej (SEC)
      Przez dwadzieścia, lat pracowałem w miesięczniku "Literatura na świecie". Głośne w swoim czasie pismo, prowadzone wyśmienicie przez Wacława Sadkowskiego; zajmowało się najprzeróżniejszymi sprawami i tematami literackimi świata. Ale sprawy literackie to także życie, z najtrudniejszej strony zwykle oglądane. W sposób naturalny także ze strony medycznej. Ażprzyszła chwila, kiedy po dłuższej współpracy z Unią Pisarzy Medyków, w Polsce prowadzonej przez Jerzego Lutowskiego, przygotowując dla Czytelnika dwa tomy utworów wybranych z twórczości literackiej lekarzy, wydaliśmy najpierw w "Literaturze na świecie" mini antologiętej braci. Odwołaliśmy się do nazwisk głośnych, ale i mniej znanych, przekonaliśmy się przy tym, że ta "choroba" literatury dotknęła lekarzy wszędzie, bodaj na całym świecie. Naj sławniej szych przypomnieliśmy portretami Iw interpretacji graficznej mistrza Mirosława Ma1charkal i opowieścią Jerzego Lutowskiego. I dowiedzieli się nasi czytelnicy, że lekarzami byli: Antoni Czechow, Arthur Conan Doyle, Maurice N aeterlinck, Michaił Bułhakow, Martin du Garde, A.J. Cronin, Gottfried Benn, a z Polaków Boy-Żeleński, Stanisław Lem i Jerzy Pomianowski.
      Autorzy utworów drukowanych w tym numerze naszego pisma to nazwiska mniej znane, choć Mario Tobino z pewnością zalicza się do pierwszej klasy włoskiej literatury. Jego przejmująca proza dokumentalna z zakładu dla mentalnie chorych pod Lukką wprowadza do wątków literackich tę posępną wątpliwość, z jaką mamy do czynienia na co dzień, nigdy nie wiedząc na pewno, w którym miejscu przekraczamy granicę możliwej nienormalności, a kiedy szaleństwo staje się tylko bólem istnienia...
      Rozmowa, jaką przeprowadziłem przy tej okazji z Jerzym Lutowskim, wiceprezesem Światowej Unii Pisarzy Medyków, zwraca naszą uwagę - a mój rozmówca podkreślał to z całą mocą - że "ta zbitka dwóch zawodów stwarza nową jakość społeczno-intelektualną, a czyni to w sposób niemal naturalny, bowiem i lekarz, i pisarz bezpośrednim przedmiotem swojego zainteresowania ustanawia człowieka... Wynikają z tego dwie rzeczy - dodawał - dla lekarzy powrót do humanizacji, a nawet, uwaga, humanitaryzacji medycyny, jakże często podlegającej zawodowo-technicznej alienacji, dla pisarza zaś pogłębienie znajomości człowieka, a zatem możliwość wzbogacenia literatury... I wiele innych ciekawych rzeczy wtedy nasz przedwcześnie zmarły Kolega powiedział, żałuję, że cicho jakoś się zrobiło wokół i Unii, i ruchu medyków w literaturze.

Wysłuchał M.A. Zarębski

Eskulap Świętokrzyski 2005 nr 6 - pismo Świętokrzyskiej Izby Lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Kielcach.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004