Strona główna OIL

   


 
Prawo i lewo Ministerstwa Zdrowia
Związek Zawodowy Lekarzy

Szeroko zakrojona i bardzo spektakularna akcja "pieczątkowa" z początku tego roku nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Spełniony został tylko jeden postulat lekarzy: w ustawie o refundacji leków Sejm skreślił przepisy przewidujące dla lekarzy wypisujących recepty drakońskie kary za błędy niezawinione przez nich lub spowodowane tak niejasnymi interpretacjami, że pozwalały one kontrolerom NFZ ukarać praktycznie każdego.
W związku z publicznymi wypowiedziami ministra zdrowia, jakoby rządzący "spełnili praktycznie wszystkie postulaty" lekarzy w sprawie przepisów o wypisywaniu recept na leki refundowane, Zarząd Krajowy OZZL oficjalnie oświadczył, iż twierdzenie takie jest kłamstwem, bowiem te same kary, które Sejm uznał za niewłaściwe, są jednak nadal stosowane wobec lekarzy mających podpisane bezpośrednie umowy z NFZ na udzielanie świadczeń zdrowotnych.
Możliwość nakładania takich kar zawiera rozporządzenie ministra zdrowia z 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Wydane ono jednak zostało niezgodnie z Konstytucją RP. Taką opinię wyrazili: Rzecznik Praw Obywatelskich, a także, niezależnie od siebie, znani konstytucjonaliści: prof. Piotr Winczorek oraz prof. Michał Kulesza i dr hab. Marcin Matczak.
W piśmie do MZ z 14 marca br. RPO uznał, iż przepisy dotyczące odpowiedzialności i karania lekarzy z tytułu wykonywania umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zamieszczone zostały w rozporządzeniu, co narusza zasadę wyłączności ustawy w zakresie regulowania tych kwestii. Prof. Winczorek napisał natomiast m.in., że uregulowania zawarte w załączniku do rozporządzenia mającego wykonywać postanowienia ustawowe obarczone są usterkami legislacyjnymi rzutującymi negatywnie na ich konstytucyjność. Z kolei prof. Kulesza stwierdził, iż określenie przesłanek odpowiedzialności świadczeniodawcy rodzi istotne wątpliwości z punktu widzenia takiego standardu prawidłowej legislacji, jakim jest zasada określoności przepisów prawa, prowadzi także w konsekwencji do naruszenia zasady zaufania obywateli do państwa i tworzonego przez nie prawa.
Na początku kwietnia OZZL przesłał te opinie premierowi, ministrowi zdrowia, prezesowi NFZ i przewodniczącej Rady NFZ. W piśmie przewodnim skierowanym do tych podmiotów OZZL jeszcze raz zaapelował o natychmiastowe usunięcie nielegalnych zapisów o karach umownych. Związek wskazał również na fakt, że ich pozostawienie spowoduje, iż świadczeniodawcy, którzy zostali ukarani nieprawnymi karami, wystąpią masowo do sądów o zwrot niesłusznie orzeczonych kar wraz z odsetkami oraz o odszkodowanie. Spowoduje to znaczące wydatki z budżetu państwa, za które odpowiadać będą osoby mogące spowodować usunięcie wadliwych przepisów, które jednak tego nie uczyniły. ZK OZZL wezwie świadczeniodawców do takich działań, gdy przepisy o karach nie zostaną w najbliższym czasie usunięte.
W walce z NFZ, kwestionującym ważność niektórych recept, lekarzom przybył potężny argument w postaci wyroku Sądu Najwyższego (sygnatura akt: I CSK 216/11), uzasadniającego korzystny dla apteki wyrok w procesie o refundację leków. Otóż SN stwierdził, że tylko brak podpisu lekarza dyskwalifikuje receptę na lek refundowany. Granicą, za którą recepta jest nieważna, jest uzasadnione podejrzenie, że lek (pieniądze z refundacji) trafią do osoby nieuprawnionej. Tę granicę przekracza brak podpisu lekarza, ale nie inne braki recepty. Natomiast zbytni formalizm NFZ utrudnia życie zarówno pacjentom, lekarzom jak i aptekarzom.
Na kanwie ostatnich wydarzeń, OZZL zaczął się zastanawiać, czym mogło się kierować ministerstwo, wprowadzając tak absurdalne przepisy (refundacyjne oraz dotyczące recept), ewidentnie skierowane przeciwko pacjentom i lekarzom. Kto na tym traci, a kto zyskuje? Na skutek tych przemyśleń, pod koniec marca Związek wystąpił do Centralnego Biura Antykorupcyjnego z wnioskiem o zbadanie treści i sposobu powstania rozporządzenia ministra zdrowia z 8 marca 2012 r. w sprawie recept lekarskich pod kątem ewentualnych aspektów korupcyjnych.
Należałoby tu znaleźć odpowiedź na kilka pytań. Czy przepisy kwestionowanego rozporządzenia, zmuszające lekarzy do wypisywania leków refundowanych wg nazw handlowych a nie międzynarodowych, nie sprzyjają czasem korupcji na styku: firma farmaceutyczna - lekarz? Czy zobowiązanie lekarza do poświadczania na recepcie uprawnień refundacyjnych nie sprzyjają czasem oszustwom godzącym w interesy ekonomiczne państwa przez to, że umożliwiają wypisywanie przez lekarzy recept na leki refundowane i wydawanie tych leków przez aptekarzy bez wiedzy pacjenta (i bez faktycznej potrzeby)? Innymi słowy: czy miały miejsce jakieś pozamerytoryczne wpływy na ministra zdrowia lub na jego współpracowników, które przesądziły o takiej a nie innej treści przepisów, i spowodowały, że MZ odrzuciło propozycje, których wprowadzenie eliminowałoby możliwość korupcji oraz oszustw przy wypisywaniu leków refundowanych?
OZZL chce, aby CBA uświadomiło ministrowi, że przepisy przez niego wydawane sprzyjają korupcji i nadużyciom, i że można to łatwo zmienić. Wystarczyłoby, aby lekarz nie określał odpłatności za lek, ale wpisywał na recepcie nazwę międzynarodową leku oraz kod ICD 10 danej choroby, w jakiej lek stosuje. Aptekarz, korzystając z odpowiedniego oprogramowania komputerowego, po ewentualnej konsultacji z pacjentem, wybierałby preparat handlowy i określałby jego refundację. Lekarz nie weryfikowałby uprawnień pacjenta do refundacji leków, ale czyniłby to sam pacjent, składając podpis w odpowiedniej rubryce na recepcie, która stawałaby się "czekiem". Przy takim rozwiązaniu żaden lek refundowany nie byłby wydany bez wiedzy i udziału pacjenta.

Tekst oparty na materiałach związkowych.
http://www.lekarzpolski.pl; kijaks@ozzl.org.pl; tel. 85 74 68 244;
Zarząd Regionu Podlaskiego OZZL, ul. Skłodowskiej 24a (USK), 15-276 Białystok

Ryszard Kijak
przewodniczący Zarządu Regionu Podlaskiego
sekretarz generalny Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy

Biuletyn nr 2/2012 - pismo Okręgowej Izby Lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Białymstoku.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004-2020