Strona główna OIL

   


 
Emeryci i renciści
Emeryci i renciści

Stowarzyszenie Przyjaciół
Domu Lekarza Seniora


      Ze względu na kończącą się kadencję obecnego Zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Domu Lekarza Seniora, uprzejmie informuję, że Walne Zebranie Sprawozdawczo - Wyborcze oraz wybory nowego Zarządu odbędą się w dniu 26 czerwca br. o godz. 15,00 w siedzibie OIL w Białymstoku. uprzejmie zapraszam wszystkich lekarzy i lekarzy dentystów do przystąpienia w charakterze członków do Stowarzyszenia, co umożliwi kandydatom wejście w skład Zarządu na 2-letnią kadencję. Kontakt bezpośredni z p. Jolantą Wróblewską w OIL, tel. 085) 73-21-935.

***

"W szyszaku, w czapce, w turbanie, w kapturze
wszyscyśmy jednej podlegli naturze".

Ignacy Krasicki

Do kniei, hej do kniei!
      Można chyba założyć, że zawsze, jeszcze w okresie pracy zawodowej, czekaliśmy z niecierpliwością na urlop, najlepiej w okresie ciepłym - wakacyjnym. Zapewne to nam pozostało do dziś.
      Pytają mnie znajomi, trzeba przyznać że coraz rzadziej, kiedy mam urlop. Odpowiadam, a jakże mam urlop permanentny i mogę w każdej chwili robić co chcę. No właśnie, czy wszystko co chcę, ale o tym potem.
      Nadal już wczesną wiosną, to jest silniejsze od nas, podobnie jak wczesne wstawanie, bo kiedyś trzeba było zdążyć do pracy, myślimy z przyjemnością o wakacjach, planujemy je sobie. Mój Boże, czego to nie zrobimy, dokąd to nie pojedziemy, w jakim to towarzystwie będziemy przebywać, jaką to wszystko sprawi nam radość. Ale rzeczywistość nie jest tak rozkoszna. Nie mamy takich emerytur - rent, które by nam pozwoliły, tak jak emerytom krajów zachodnich, których po zakończeniu pracy zawodowej stać na zwiedzanie niemalże całego świata. Moi Drodzy! Nie miejmy z tego powodu jakichś depresyjek, pozostał nam przecież, jeszcze z okresu kiedy byliśmy nieco młodsi, autentyczny optymizm. Wprawdzie ogarnia nas czasem chandra, tęsknota za czymś niezwykłym, jesteśmy samotni, może czasem trudne do zniesienia są uwarunkowania rodzinne, nic to - spotkajmy się z przyjaciółmi, znajomymi, dawnymi współpracownikami. Wybierzmy się na łono natury, wcale nie dlatego, jak to powiedziała Al. Holstein, że natura to zielone schronisko okaleczonych dusz, lecz, że każde życie bez przygód jest jak wiosna bez kwiatów, a niebo bez słońca.
      Nasza komisja i w tym roku chce organizować różne wycieczki, np. do Wilna, Augustowa, Turośni Kościelnej, do sanktuariów. Ogranicza nas tylko mała frekwencja. A może zaproponujcie jakieś inne rozwiązania, czy inne miejscowości.
      A może nasi Seniorzy mieszkający na wsi zaproszą nas do siebie? Chętnie pojechalibyśmy do nich na kilka godzin, oczywiście z własnym wiktem. Czekamy na propozycje.
      Zgłoszenie chęci udziału w wycieczce proszę zgłosić do sekretariatu izby z podaniem: (imienia, nazwiska, adresu i nr telefonu), a o terminie wyjazdu powiadomimy.

***
"Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną
i męką dla tych co są do niej zmuszeni".

Władysław Tatarkiewicz

Nasza Izbowa Kawiarnia!
      Jak zapowiadaliśmy w poprzednim biuletynie, we wtorek 17 kwietnia br. o godz. 15-ej otworzyła swoje podwoje, dotychczas niespostrzegana i niedoceniana "Nasza Izbowa Kawiarnia", która ma swoją siedzibę w Klubie Lekarza przy ul. Świętojańskiej 7.
      W tym dniu odwiedziło ją 14 osób, łącznie z trojgiem współmałżonków nie lekarzy. Były gorące dyskusje, co niemiara wesołości i nie spostrzegliśmy kiedy minęły pełne trzy godziny. Pragniemy ożywić ten lokal, nadać mu nowe tchnienie, zapraszamy więc PT Koleżanki i Kolegów w każdy wtorek w godz. 15,00 - 18,00. Może być odpowiednio dłużej, zależy tylko od naszych chęci. Dlaczego właśnie wtorek, ponieważ jest w środku tygodnia, nie zaburza więc naszych planów weekendowych. Jednakże nie widzimy problemu w ustaleniu innego dnia tygodnia lub w przyszłości nawet kilku dni - będzie to zależało od życzeń Koleżanek i Kolegów.
      W kawiarni jest dostępna prasa, szachy, warcaby, karty do gry, radio, w niedalekiej przyszłości telewizor. Izba serwuje nieodpłatnie kawę, herbatę i paluszki. W kawiarnia zawsze dyżuruje koleżanka lub kolega z komisji emeryckiej naszej izby, musi przecież być ktoś odpowiedzialny za lokal. Czekamy również na Wasze pomysły dotyczące uatrakcyjnienia pobytu w kawiarni.

Serdecznie zapraszamy!
Ryszard Grabowski

Biuletyn nr 2007/2 - pismo Okręgowej Izby lekarskiej.
Wydawca: Okręgowa Rada Lekarska w Białymstoku.
Dla członków izby lekarskich bezpłatnie.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2004-2020