Partnerami serwisu są:



Nasza strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt zgodnie z ustawieniami przeglądarki.
 

 Gazeta Lekarska  Przegląd numerów Gazety Lekarskiej  Rocznik 1997 Gazety Lekarskiej  Numer 1997-12  Psychoprofilaktyka w ginekologii i poloznictwie 

Psychoprofilaktyka w ginekologii i położnictwie

Psychogenne podłoże wielu chorób somatycznych zostało uwzględnione w medycynie naukowej począwszy od XIX w. W ginekologii występuje wiele chorób psychosomatycznych, m.in. dysmenorrhoea (zespół bolesnego miesiączkowania), adnexalgia (bóle w okolicy przydatków), sakralgia (bóle w okolicy kości krzyżowej), zespół dolegliwości związanych z klimakterium.

Pojęcie psychoprofilaktyki jako metody postępowania lekarskiego wiąże się najczęściej z przygotowaniem kobiety brzemiennej, a potem obojga rodziców do świadomego, aktywnego i sprawnego "rozegrania" porodu. Jednakże metoda ta znajduje zastosowanie również w chorobach ginekologicznych, w których czynnik emocjonalny odgrywa znaczącą rolę.

Psychoprofilaktyka jest metodą obejmującą oddziaływanie słowem oraz stosowanie ćwiczeń fizycznych. Rozmowa umożliwia wyjaśnienie realnych przyczyn odczuwanych dolegliwości, co uwalnia pacjentkę od lęku przed czymś groźnym dla zdrowia i życia. Ćwiczenia fizyczne mobilizują odporność fizjologiczną, co ma ogromne znaczenie we współczesnej cywilizacji z typowym dla niej ograniczeniem aktywności ruchowej. Do podstawowych zadań higieny należy dziś organizowanie "pewnych trudności" w życiu człowieka, aby spowodować powstanie reakcji adaptacyjnych, koniecznych do zapewnienia zdrowia psychofizycznego. Ta "zorganizowana trudność" polega na stosowaniu ćwiczeń ogólnorozwojowych i specjalnych, uwzględniających szczególny rodzaj dolegliwości.

Typowym przykładem psychosomatycznego zespołu chorobowego jest bolesne miesiączkowanie. Zwrócenie uwagi na ten zespół dolegliwości kwalifikujących się do zastosowania metody psychoprofilaktycznej ma to szczególne znaczenie, że w tych przypadkach stosuje się pochopnie leczenie hormonalne, nie doceniając ubocznych następstw takiego postępowania.

Nadmiar różnorodnych bodźców o charakterze dysstresu sprzyja powstawaniu długotrwałych napięć stanowiących podłoże bolesnego miesiączkowania. Badania psychologiczne pozwoliły bliżej scharakteryzować strukturę psychiczną dziewcząt dotkniętych zespołem dolegliwości towarzyszących miesiączkowaniu. Zwrócono uwagę na tendencję neurotyczną, na postawę lękową, na dużą skłonność do przekształcania silniejszych przeżyć afektywnych w reakcje cielesne. Ujawnienie przyczyn dolegliwości, podanie wskazówek dotyczących STYLU ŻYCIA oraz wdrożenie specjalnego zestawu ćwiczeń gimnastycznych do codziennej praktyki prowadzi do całkowitego albo niemal całkowitego ustąpienia dolegliwości w ciągu 3 do 6 miesięcy.

Psychoprofilaktyka porodowa nabiera obecnie coraz większego znaczenia z dwóch przyczyn. Pierwsza z nich, o znaczeniu podstawowym, wiąże się z coraz większą świadomością i wrażliwością ekologiczną. Wzorem porodu był, jest i pozostanie poród naturalny.

Odbyty drogami i siłami natury, zwłaszcza po dobrym przygotowaniu kondycyjnym w szkole rodzenia, jest jak najbardziej korzystny dla matki i dziecka.

Druga przyczyna wiąże się z niepokojącym wzrostem liczby cięć cesarskich, który stał się powodem piętnastu zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia w punkcie dotyczącym konieczności sprowadzenia odsetka cięć cesarskich do realnych potrzeb. O ile przed 25 laty odsetek ten kształtował się na poziomie 3-10%, obecnie - przynajmniej w klinikach - przekracza 25%.

Poród normalny w swym przebiegu widzianym od strony anatomiczno-fizjologicznej nie wykazuje większych różnic u poszczególnych kobiet. Widziany jednak od strony przeżyć z nim związanych uzewnętrznia dwie odmienne postawy: bierność lub aktywność. Rodzi się pytanie: który z nich jest porodem naturalnym?

W doświadczeniu szkoły rodzenia można go zdefiniować następująco: jest to poród przeżywany przez kobietę i współdziałającego z nią męża jako ZADANIE, w wypełnieniu którego nie powinni być oni zastępowani przez osoby trzecie. Problem porodu naturalnego zaistniał po minionych wiekach, kiedy to personel fachowy spreparował akt porodowy na modłę procedury operacyjnej, wprowadzając wiele zbędnych interwencji. Owe interwencje doprowadziły do utraty spontaniczności w aktywnym "rozegraniu" porodu i jednocześnie pozbawiły kobietę, izolowaną od wspierającego męża, ogromnej radości płynącej z dobrze wykonanego zadania.

Już sam język odzwierciedla tę rzeczywistość: zamiast ASYSTY przy porodzie utarł się zwrot ODBIERANIA porodu. Pozbawiona własnej aktywności rodząca była przekonana, że cały sukces zależy wyłącznie od tego, czy była posłuszna i biernie poddawała się wszelkim zaleceniom. Analgezja utrwaliła stereotyp bólu tkwiącego immanentnie w akcie porodowym. Uzależnienie kobiety od personelu idzie przeto w parze z wyczekiwaniem na pomoc z zewnątrz. Jakże często słyszało się na sali porodowej ów znamienny okrzyk: "Zróbcie coś ze mną!"

Języczkiem u wagi jest interpretacja odczuwalności skurczy porodowych. Ważnym elementem wdrożenia porodu naturalnego jest akceptacja ODCZUWALNOŚCI (nie bólu!) jako informacji o rozpoczynającym się i toczącym porodzie. Informację tę rodząca wykorzystuje jako "instrukcję" podpowiadającą tempo i nasilenie oddechów przeponowych dla rozładowania gromadzącego się napięcia.

Rodząca jest w stanie sama ocenić poród naturalny jako ten, który nie idzie w parze z odczuwalnością zamienioną w ból. Jest świadoma, że owa spaczona odczuwalność jest skutkiem nadmiernego i nierozładowanego napięcia, paraliżującego jej aktywność. Wówczas to następuje zakłócenie mechanizmów fizjologicznych z nieuchronnym następstwem w postaci upośledzonego natlenienia tkanek i gromadzenia się pochodnych kwasu mlekowego. Jednocześnie pojawia się skłonność do ucieczki od aktywnego "rozegrania" porodu i rozglądanie się za znieczuleniem. Znieczulenie nie mieści się w pojęciu porodu naturalnego. Jest wyrazem rezygnacji z aktywności.

Poród naturalny jest porodem ekologicznym. Ważnym elementem prokreacji ekologicznej jest respektowane przez parę małżeńską biologicznego rytmu płodności i niepłodności wpisanego w kobiecy cykl, a funkcjonującego w równym stopniu dla obojga osób tworzących związek trwały i wyłączny. W ten sposób model porodu naturalnego wbudowuje się w szerszy program prokreacji ekologicznej. W tym programie naturalna regulacja poczęć, podjęcie wczesnego "dialogu" z poczętym dzieckiem, przygotowanie obojga rodziców w szkole rodzenia, naturalny poród i ekologiczne karmienie tworzą integralna całość.

prof. dr hab. med. Włodzimierz Fijałkowski

 

 

Jakie są warunki odbycia porodu naturalnego?

1. Przygotowanie się wraz z mężem w szkole rodzenia i spotkanie się z personelem respektującym gotowość pary rodzicielskiej do aktywnego "rozegrania" porodu.

2. Wyzwolenie się od utrwalonego stereotypu, że poród musi boleć oraz opanowanie umiejętności relaksacji.

3. Uruchomienie wiedzy i żywej wyobraźni w kierunku poznania i uznania za własny (internalizacja) modelu porodu naturalnego.

4. Poparcie świadomości umysłu dobrym treningiem ciała.

5. Chęć zaoszczędzenia dziecku trudności porodowych.

6. Rodzinny charakter tego wydarzenia.

7. Atmosfera w miejscu odbywania porodu, a zwłaszcza STYL pracy personelu respektującego również detale związane z porodem rodzinnym ( np. przecięcie pępowiny przez męża).

8. Jak najdłuższe i niezakłócone przebywanie dziecka z rodzicami po jego urodzeniu się i jak najwcześniejsze karmienie piersią.

Wstecz  
W górę ekranu  
Copyright (c) 2005  
Korespondencja: redakcja@gazetalekarska.pl  
Uwagi techniczne: serwis@gazetalekarska.pl  
Data utworzenia: 2007-04-04